Tyle lat podróżowania, przesypywania przez palce ton piasku, hamakowania w cieniu palm, lepienia piaskowych zamków i wyginania się na beach barowych dancefloorach – wszystko po to, by zbadać jakość plaż w najróżniejszych zakątkach świata. Wiemy już gdzie jest najlepiej, a gdzie lepiej niż najlepiej. Przeczytajcie Wielki Relaksmisyjny Ranking Plaż!Spośród setek plaż, na których przyszło nam być, wybraliśmy 10 najlepszych. Te z kolei prześwietliliśmy pod kątem 7 kategorii:

  1. Jakość piasku – Oceniamy kolor piasku, jego fakturę, czystość – im bielszy, drobniejszy i czystszy, tym więcej punktów dostaje 🙂
  2. Jakość wody – Im bardziej przejrzysta, mieniąca się odcieniami szmaragdu i turkusu, bogata w podwodną faunę i florę, tym wyżej ją oceniamy.
  3. Zaciszność – Dla nas najważniejszy jest relaks. Dlatego miejsca odległe od zgiełku turystycznego, w których można chillować w hamaku i myśleć o niebieskich migdałach – zgarniają najwyższe noty.
  4. Linia brzegowa – Znacie takie miejsca, w których góry i lasy aż pchają się na plażę? Im bogatsza linia brzegowa, tym więcej punktów jej przydzielamy.
  5. Infrastruktura–  Plaże, na których znajdziecie knajpki i lokale oraz miejsca, gdzie można wypożyczyć leżaczek i sprzęt do surfingu/nurkowania, dostają najwyższe noty.
  6. Familijność – Plażowanie całą rodziną jest ekstra, kiedy da się lepić zamki z piasku, a fale i wiatr nie urywają nikomu głowy. Poza tym dobrze, kiedy w pobliżu da się pożyczyć jakiś sprzęt do piaskowo-wodnych szaleństw.
  7. Rozrywka -Dla tych, którzy kochają dobrą zabawę za dnia i w nocy, punktujemy plaże, których okolica stworzona jest z myślą o niekończącej się imprezie 🙂

 

A oto TOP of the TOP, czyli lista 10 najlepszych plaż wg Relaksmisji

PLAŻA Jakość piasku Jakość wody Zaciszność Linia brzegowa Infrastruktura Familijność Rozrywka SUMA
Kandima, Malediwy 5 5 5 5 4 5 4 33
Isla Mujeres, Meksyk 5 5 4 3 4 5 4 30
Manly, Australia 4 4 3 5 5 4 5 30
Mirissa, Sri Lanka 4 4 4 5 4 4 4 29
Malapascua, Filipiny 4 5 5 4 4 3 2 27
Hahei, Nowa Zelandia 5 5 5 4 3 3 2 27
Cabo San Juan del Guia, Kolumbia 4 4 5 4 3 3 3 26
Koh Ngai, Tajlandia 5 5 5 3 3 3 2 26
Kendwa, Zanzibar (Tanzania) 5 5 4 4 3 3 2 26
Tanjung Aan, Lombok (Indonezja) 4 5 5 4 3 3 2 26

 

KANDIMA, Malediwy

O mamo! Nie widzieliście czegoś takiego! Kolor wody i piachu przyprawia o zawrót głowy 70 razy w ciągu dnia! Mieszkacie 4 metry od linii morza, więc ten widok „męczy” co chwila, na szczęście można obrócić się o 180 stopni i tam już jest spokojniej – w zasięgu wzroku palmy, najdłuższy na Malediwach basen z barami w kształcie latających spodków, restauracje z kolorowym jedzeniem, dive- i kite- shop, boisko do plażówki, doskonały kids club i korcik tenisowy. To wszystko w nowiusieńkim Kandima Island Resort, w którym zajmą się Wami jak królami. Jedyny minus to nocny klub wystrojony jak chińska jadłodajnia dla nowobogackich, no ale po drinie w szczęśliwej godzinie można wrócić na plażę 😉

 

 ISLA MUJERES, Meksyk

Na wyspie znajduje się kilka plaż, do rankingu daliśmy więc całą Isla Mujeres. Najpiękniejsza jest ta na północy i na północnym zachodzie. Piasek jak mąka, woda błękitna, fal brak – kwintesencja Karaibów. Kilka plażowych barów, w tym buda o świetnej nazwie Carribbean Queen serwuje zawsze zimne małe piwka Coronę i Sol, jak zamówicie więcej to będą zaserwowane w wiadrze z lodem. Rano plaża jest pusta, w ciągu dnia lubią na nią przypłynąć turyści z Cancun (sic!), o zachodzie pogracie tu w plażówkę, a później tupniecie w piaskowy parkiet w rytm reggetonu!

 

MANLY, Australia

Manly to nie tylko plaża nr 1 w Sydney, ale najlepsza miastowa plaża świata (wygrywa o włos z Tel Avivem i Rio). Jest długa, szeroka, można na niej grać w plażówkę, surfować, snorkelować, paddlować, oglądać wschody i zachody słońca oraz grillować kangury. Na deptaku Corso za to pić piwko wieczorami a w ciągu dnia soki ze świeżych owoców. Do centrum nie jest daleko (30 minut promem), a klimat miejsca najlepiej oddaje slogan wyryty na Manly Wharf: 7 miles from Sydney, thousand miles from care.

 

MIRISSA, Sri Lanka

Na południu dzikiej, zielonej Sri Lanki znajduje się kilka malowniczych zatok, naszym zdaniem najładniejsza z nich to Mirissa. W miasteczku zjecie tanie pyszności, potańczycie do muzyki na żywo i pościgacie się tuktukami. Na plaży posefrujecie, z lokalnymi rybakami poszukacie wielorybów (nie, nie do zjedzenia!) i obejrzycie przepiękny zachód słońca. Blisko stąd do okolicznych atrakcji – Parku Yala, plantacji herbat czy w góry – możecie więc uczynić z Mirissy bazę wypadową.

 

MALAPASCUA, Filipiny

Daleka wiedzie droga z cywilizacji na malutką wysepkę leżącą po środku archipelagu Visayas. Jak już jednak dotrzecie na Malapascuę to zobaczycie że warto (długo lecieć, jechać busem i płynąć rozklekotaną łódką) – piaszczyste piaski oplatają całą wyspę dookoła, woda to błyszczący turkus, turystów jest mało, a aut zero. Znajdziecie tu wielu uśmiechniętych rastamanów i milion gatunków ryb, które obejrzycie nawet bez profesjonalnego sprzętu do nurkowania a także Dive Shop przez National Geographic zaliczany do najlepszych w Azji.

 

HAHEI, Nowa Zelandia

Do Nowej Zelandii nie jedzie się plażować przecież, dlatego zaskoczenie widokiem plaży Hahei na półwyspie Coromandel jest tak duże. Odrobina relaksu i odprężenia po męczącym zwiedzaniu Wyspy Północnej się przyda, a naturalne SPA w dołku przez Was wykopanym w Hot Water Beach zrobi Wam dobrze niezależnie od tego czy wcześniej odwiedzaliście hobbitów, czy skakaliście ze spadochronem nad wulkanami, czy kajakowaliście do malowniczych skał za winklem od Waszego hotelu w miasteczku .. Barów brak, infrastruktury też, w związku z czym turyści na pewno Wam w relaksie nie przeszkodzą.

 

CABO SAN JUAN DEL GUIA, Kolumbia

Cabo wygrywa u nas w rankingu jeśli chodzi o dzicz! Dostać się tu można jedynie na grzbiecie osła lub po 3-godzinnym przedarciu się przez dżunglę Parku Narodowego Tayrona. Po dotarciu na miejsce jednak zobaczycie książkowy raj – gęsty las palmowy kończy się nagle białym piachem zanurzającym się w turkusowej wodzie. Plaża jest dość wąska, jedna restauracja serwuje 3 dania na krzyż, a mieszkać nie ma za bardzo gdzie (hamaki dają radę!). W oddali widać góry, w których ukryte są prekolumbijskie miasteczka . No baja!

 

KOH NGAI, Tajlandia

Ciężko wybrać jedną plażę w kraju, do którego wysyłamy najwięcej osób i to na 12 różnych wysp. Postawiliśmy na Koh Ngai bo odkryliśmy ją jako pierwsi w Polsce jak jeszcze był na niej tylko jeden hotel! Trochę więc przyczyniliśmy się do jej rozwoju (wiemy wiemy, to akurat nie powód do dumy), można tu już więc i zjeść homara z grilla, wynająć kajaki i pomasować się z widokiem na zachód. Nie ma jednak wielkich hoteli, nie ma muzyki, nie ma kursujących regularnie promów. Piasek i woda za to jak na całym Morzu Andamańskim – pocztówkowe!

 

KENDWA, Zanzibar (Tanzania)

Jaka jest główna przewaga Kendwy nad innymi plażami Zanzibaru? Pływy! Tu ich brak – nie musicie więc brodzić w mule i po rafie długiej na 2km żeby dojść do wody. Tu wskoczycie do niej po pas niezależnie od pory dnia czy nocy, Wasze stopy będzie pieścił miękki i drobny jak mąka (serio!) piasek, a książkę o Żółwiach poczytacie w cieniu pokładających się nad Wami wysokich palm. Tak jak na całej wyspie nie wiele się tu dzieje – jedzenie tylko w hotelach, piwo Muzułmanów niekoniecznie kręci, a Masaje tańczą jak sobie zagrają.

 

TANJUNG AAN, Lombok (Indonezja)

Lombok to duża wyspa, a plaże na jej południu nie są ani tłoczne, ani zagospodarowane, ani łatwo dostępne. I dlatego je uwielbiamy! Najlepiej trafić na jedną z nich zupełnie przypadkiem, jadąc skuterem przez gęsty palmowy las wzdłuż wybrzeża i skręcając w jedną z wydeptanych ścieżek biegnących w stronę wody. Tak właśnie odkryliśmy Tanjung Aan – przepiękny kawałek lądu oplatający półkolem skał i piachu morską zatokę. Fale dla początkujących serferów, ławeczka na sweetfocie, baba z ananasami, zero turystów.

 

Marzą Wam się egzotyczne wakacje na jednej z tych plaż?

Marzenia są po to by je spełniać! Piszcie do nas na info@relaksmisja.com , a my zajmiemy się planowaniem całej podróży 🙂