Tu znajdziecie przykładowe wyprawy, które stworzyliśmy dla innych. Być może wybierzecie z nich coś dla siebie, a może natchną Was do ułożenia własnego planu.

Patagonia

Jeśli zawsze marzyliście o odkryciu najpiękniejszych zakątków południowej części kontynentu południowoamerykańskiego to ten program jest właśnie dla Was. Podczas tej podróży zobaczycie cuda natury, zjecie najlepsze jedzenie, „zaliczycie” miejsca symboliczne, przekroczycie słynne cieśniny i zrobicie najlepsze zdjęcia. Pokażemy Wam Argentynę jaką kochamy – nie tylko za jej czerwone wino i niekończące się noce w Buenos Aires, ale przede wszystkim za jej różnorodność, nowoczesność i piękno krajobrazów.

program kosztował: 10600 zł

czas trwania: 16 dni

Zobacz program

Patagonia

Argentyna
10600 zł

Jeśli zawsze marzyliście o odkryciu najpiękniejszych zakątków południowej części kontynentu południowoamerykańskiego to ten program jest właśnie dla Was. Podczas tej podróży zobaczycie cuda natury, zjecie najlepsze jedzenie, „zaliczycie” miejsca symboliczne, przekroczycie słynne cieśniny i zrobicie najlepsze zdjęcia. Pokażemy Wam Argentynę jaką kochamy – nie tylko za jej czerwone wino i niekończące się noce w Buenos Aires, ale przede wszystkim za jej różnorodność, nowoczesność i piękno krajobrazów.

Dlaczego ARGENTYNA?

Zapraszamy do odkrycia Argentyny, drugiego co do wielkości kraju Ameryki Południowej, który od lat fascynuje podróżników poszukujących przygód, pysznego jedzenia, górskich krajobrazów i różnorodności natury. Ta powoduje opad szczeny gdzie byście się nie wybrali – na północy wodospady Iguazu, na południu lodowiec Perito Moreno, a na wschodzie Andy – ze szczytami Aconcagui i Fitz Roya w Patagonii. To też kraj, który zaskoczy Was nowoczesnością stolicy – Buenos Aires to metropolia na miarę Nowego Jorku, gdzie na ulicach tańczy się tango, zajada najlepsze steki świata i ogląda piłkę nożną. Proponujemy wakacje pełne przygód podnoszących adrenalinę, przybliżających do pięknej przyrody i sprawiających, że w Argentynie zakochacie się na dobre!

ARGENTYNA TO...

  • Boskie Buenos, tango na ulicach i steki na talerzach
  • Najpotężniejszy z wodospadów – Iguazu Falls
  • Bezkresna Patagonia z lodowcami i skalnymi wieżami
  • Mendoza z Malbekiem na stole i Aconcaguą w tle
  • Kraina tysiąca jezior w San Carlos de Bariloche
  • Brama na Antarktydę czyli Koniec Świata w Ushuaia

Buenos Aires

Buenos Aires nazywane jest Paryżem Ameryki. Rzeczywiście jest bardzo europejskie, widać tu wpływy włoskie i hiszpańskie, szczególnie w kolorowych dzielnicach Boca czy Palermo Viejo. Położenie nad oceanem, a w zasadzie nad zatoką sprawia, że morska bryza oczyszcza powietrze regularnie tworząc… Buenos Aires (dobre powietrze) J Jego mieszkańcy nazywani porteńos mają 2 pasje: tango i piłkę nożną. Na każdym rogu zobaczycie więc sklepy z szalikami i obrazy z Maradoną i Messim, a także usłyszycie charakterystyczną melodię znaną nie tylko z „Tanga” Mrożka. Tancerzy zresztą można spotkać na wszystkich dużych placach miasta, szczególnie w centrum, po zmroku. Polecamy poruszać się po mieście rowerem po 130-km świetnie do tego przygotowanych tras.

USHUAIA

Czy warto aż na koniec świata? No jasne! Powietrze rześkie, widoczność rewelka, góry w śniegu, jeziorka błękitne, knajpy klimatyczne, a miasto pełne antarktycznych emblematów. Panuje tu senna atmosfera, poza turystycznym ruchem niewiele się tu dzieje. Ziemia ogniska była kiedyś miejscem zsyłki kryminalistów, a muzeum, w którym zobaczycie prawdziwy kawał historii tego miejsca urządzone jest w byłym więzieniu. Park Narodowy Tierra del Fuego jest spektakularny – można tu spacerować bez końca oglądając fiordy, kamieniste plaże czy Andy wchodzące pionowo do wody. Znajduje się tu też najdalej na południe położony urząd pocztowy z przemiłym naczelnikiem sprzedającym magnesy i wbijającym w pamiętniki pieczątki. Urocze.

PUERTO NATALES - P.N. Torres del Paine

Lubicie trekkingi, skaliste góry, niekończące się przestrzenie i marzyliście o konnej jeździe po Patagonii? Torres del Paine spełni Wasze oczekiwania w 110%! Mówi się, że to najpiękniejszy park narodowy na świecie… Na pewno jest w naszej top 3! Jeździliśmy tu na rowerach (które wypożyczycie w Puerto Natales) i robiliśmy treki – Wam też polecamy! Już jednodniowa wycieczka po Parku wystarczy by zobaczyć słynne wieże pionowo wystające 1000 metrów nad lazurowymi jeziorkami. Warto też wybrać się na 4-dniowy trekking by poczuć prawdziwą moc Patagonii.

eL CALAFATE – perito moreno i PN Los glacieres

22 pierwsze zdjęcia w wyszukiwarce Googla po wpisaniu nazwy miasta pokażą Wam lodowiec Perito Moreno. No dobra, to gwóźdź programu jak się tu przyjedzie, więc my też takim zdjęciem zobrazujemy El Calafate. Z miasta, przez 80km suną tam autokary pełne turystów (w każdym razie przed Covidem), można też się tam dostać stopem lub wynajętym autem. Pół dnia wystarczy żeby zobaczyć lodowiec (z wody kajakiem, z powietrza helikopterem lub z tarasów widokowych podczas 1-2 godzinnego spaceru), resztę czasu przeznaczcie na rowerowe lub konne przejażdżki nad błękitnym (serio) Lago Argentino. Warto spróbować tego, z czego słynie El Calafate – przetworów, a przede wszystkim nalewki z owoców tamtejszych krzewów, którym to miasto zawdzięcza swoją nazwę.

Iguazu Falls

Nie jakaś tam Siklawa, nie Niagara, ale Iguazu Falls robi największe wrażenie! Tu czuć potęgę natury i stąd spokojnie możecie napisać znajomym smsa: „zaparło mi dech w piersiach!” 80% obszaru wodospadu jest na terytorium Argentyny, natomiast pozostałe 20% na obszarze Brazylii. Wodospad składa się z 275 odrębnych progów skalnych ciągnących się na przestrzeni prawie 3 kilometrów. Średni przepływ wody wynosi 1756 m³/s (to tak jakby cały jeden średni basen olimpijski wlewać tam co 2 sekundy) a jej szum słychać nawet z odległości 20 kilometrów.   Oprócz tego ary, papugi, ostronosy i jaszczurki – miłośnicy natury nie będą się chcieli stąd ruszać! Koniecznie musicie zrobić trek (no dobra spacer) do Gardzieli Diabła (Garganta del Diablo), po drodze robiąc piknik z piwkiem lub dobrym winem.

Mendoza

Wino, wino, wino! Jak Argentyna to malbec, a jak malbec to Mendoza. Oprócz tego świetny merlotcabernet, winnice, winiarnie i pola z winoroślami – do tego widok Andów jak na obrazku powyżej. Miasto leży 1000 km na zachód od Buenos, można się tu dostać szybko i łatwo (20 lotów dziennie – 2h – lub 15h autobusem), a atrakcji tu nie brakuje. Rowery, wino, trekkingi, wino, murale na ulicach całego miasta i wino. Na początku marca organizowany jest tutaj festiwal wina Fiesta Nacional de la Vendimia. Drugim magnesem przyciągający podróżników jest majestatyczna Aconcagua. Najwyższa góra kontynentu jest stąd na wyciągnięcie ręki. Warto wybrać się do jej bazy, zajmie Wam to 2 dni emocjonującego marszu.

San Carlos de Bariloche

Narty z prawdziwego zdarzenia od połowy czerwca do końca października? 53 narciarskie trasy i 40 profesjonalnych wyciągów? Dziwnie brzmi? O nie, nie w San Carlos de Bariloche, uroczej andyjskiej mieścinie położonej nad prawdziwie alpejskim jeziorem. Jest ona istną mekką aktywnego wypoczynku w samym centrum parku narodowego. W zimie (naszym lecie) narciarską, ale na 90% przyjedziecie tu w lecie (grudzień – maj) więc Bariloche przywita Was tu bezchmurnym niebem, mocnym słońcem, niezmąconą wiatrem taflą jezior i krajobrazem pełen bujnej zieloności oraz fantastycznych, czasem lekko ośnieżonych szczytów. To cudowny teren do trekkingów ze szwajcarskim klimatem i kajakowania z fantastycznymi widokami. Urokliwe jest też samo centrum. Mały plac w kształcie litery U, otoczony jest przez charakterystyczne zabudowania z kamienia i drewna, przypominające architektoniczny styl stosowany w alpejskich ośrodkach.

Salta

Serio uczą tu robić salta? No co Wy! ;-) Salta wśród backpackerów ma opinię najpiękniejszego miasta w Argentynie. Ta kolonialna perełka jest pięknie położona w dolinie otoczonej górkami, w bliskiej odległości od pustyni solnej. Warto na nią poświęcić kilka dni, bo atrakcji nie zabraknie. Posiada wspaniałą architekturę, ciekawe życie nocne i wiele atrakcji dookoła.
Jest to największe miasto północno-zachodniej Argentyny, którego początki sięgają XVI wieku. Dawniej przyciągało do siebie mieszkańców ze względu na możliwość upraw roślin oraz hodowli zwierząt. Teraz jest magnesem dla Boliwijczyków, którzy szukają szczęścia, pracy i perspektyw na lepsze jutro. Miasto jest dobrą bazą wypadową na północne krańce kraju, do Quebrada de Humahuaca czy też na pustynię solną. Samo miasto również nie pozwala się nudzić. Salta słynie z muzyki folkowej zwanej Peñas.

STEKI, STEKI, STEKI

Pierwsze kulinarne skojarzenie z Argentyną to wołowina – jedna z najlepszych na świecie, co jest absolutnie prawdą. Na mięsie opiera się cała kuchnia tego kraju, stąd bycie tam wegetarianinem czy weganinem jest trudne, ale nie tylko z tego powodu. Z warzyw najpopularniejsze to cebula i ziemniaki, pojawiają się też plantany i różne odmiany batatów – na tym właściwie można by zakończyć wyliczanie. Nie zmienia to faktu, że kuchnia argentyńska jest cudowna i pyszna, chociaż nie należy do najlżejszych.

YERBA MATE

Warto też wspomnieć o Yerba mate trawiasty i gorzki napar herbaciany, który Argentyńczycy kochają. Co druga osoba na ulicach Buenos Aires jest zaopatrzona w termos i tykwę i siorbie sobie mate. Gdy przechodzi się obok parku, przez plac czy deptak, wszyscy przesiadujący tam ludzie piją mate.
Yerba Mate to wysuszone, zmielone liście ostrokrzewu paragwajskiego z których napar uchodzi niemal za narodowy napój Argentyny, Paragwaju, Urugwaju i Brazylii. Ma właściwości zarówno prozdrowotne,
jak i pobudzające (zawiera m.in. kofeinę). Różnego rodzaju akcesoria, torby na termosy, tykwy i bombille, są dostępne w niemal każdym sklepie. Zestaw do parzenia yerby, wraz z charakterystycznym naczyniem matero będzie wspaniałą pamiątką z wakacji w Ameryce Południowej.

WINO

Drugim kulinarnym synonimem Argentyny, oprócz mięsa wołowego, jest czerwone wino. 80%, jeśli nie więcej, win na sklepowych półkach to malbec. Jeśli marzy Wam się zwiedzanie i relaks w lokalnych winnicach, to idealnym miejscem do tego jest region Mendoza.

KIEDY JECHAĆ DO ARGENTYNY?

W Argentynie wszystko jest na odwrót, a więc naszą zimą panuje tam lato, a latem zima. Ciepło, przyjemnie i bez opadów jest mniej więcej od października do kwietnia.

Informacje o kraju

Stolica: Buenos Aires
Język: hiszpański
Waluta: peso argentyńskie (ARS)
Religia: katolicyzm
Powierzchnia: 2 780 400 km²
Ludność: 44 mln
Strefa czasowa: UTC -3

Czy do Argentyny potrzebuję wizy?

Wiza nie jest wymagana przy pobytach turystycznych do 90 dni. Wasz paszport musi być ważny pół roku od ostatniego dnia pobytu w Argentynie.

Szczepienia

Nie ma szczepień obowiązkowych, a do zalecanych należą: żółtaczka typu A i B (ok.190zł), polio, tężec i błonica (140zł), dur brzuszny (210zł). Jeśli planujecie odwiedzić prowincje graniczące z Paragwajem lub Brazylią, zaleca się szczepienie przeciwko żółtej febrze.

Elektryczność

Napięcie w sieci wynosi 220V. Gniazdka elektryczne dostosowane do wtyczek z dwoma okrągłymi bolcami, jak w Polsce lub do wtyczek z trzema prostokątnymi bolcami.

Jaką walutę zabrać?

Najlepiej wziąć USD, które bywają akceptowane jako środek płatniczy. Na miejscu też bez problemu wyjmiecie pieniądze z bankomatów. Zaraz po przylocie na lotnisku wymieńcie 10-20 usd by mieć na pierwsze wydatki. Najlepsze kursy są w bankach.

Owady

Do Argentyny polecamy zabrać ze sobą sprej, krem lub sztyft przeciw owadom (najlepsza jest Mugga), szczególnie jeśli podróżujecie w północną część kraju.

Internet

W miejscach turystycznych wi-fi jest w większości knajpek i hoteli.

Jak się spakować?

Najlepiej podrózuje się z plecakiem, ale jeśli nie lubicie nosić dobytku na plecach, to walizka na kółkach również może być dobrym rozwiązaniem.

Co spakować?

Ubrania​­ – Argentyna to głównie trekkingi w Patagonii i spacery po lodowcach, w związku z czym warto zabrać ze sobą wygodne, ciepłe górskie ubrania. Na północy, w Buenos i winnicach przyda się zaś coś lżejszego i bardziej stylowego.
Buty ​– Jeżeli zamierzacie dużo łazić, zaopatrzcie się w sandały podróżnicze i obuwie trekkingowe.
Krem z filtrem ​– i to wysokim… w ilościach hurtowych.
Spray na komary​– zwany też fachowo repelentem. Ważne, żeby był z wysoką zawartością dietylo­cośtam, coś­tam. Substancji zwykłym śmiertelnikom znanej jako DEET. Jeśli macie wrażenie, że komary z jakiegoś szczególnego powodu upodobały sobie akurat Was, to polecamy wizytę w sklepie wędkarskim lub z militariami. Można tam zakupić preparat z zawartością DEET 50%.
Aparat ​– do fotografowania boskich krajobrazów.
Czapka z daszkiem, plażowy kapelusz, sombrero​ – czyli cokolwiek co pozwoli osłonić głowę przed palącym słońcem.
Okulary przeciwsłoneczne ​– bo w okularach słonecznych każdy wygląda jak gwiazda Hollywoodu.

Co zabrać do samolotu?

Ciepłe i wygodne ubranie
Dmuchany zagłówek
Zatyczki do uszu – jeśli ich nie weźmiecie, to w rzędzie za Wami na pewno będzie siedzieć dziecko.
Tabletki nasenne – przydatne jeśli widzieliście już wszystkie nowości filmowe
Okulary – jeśli na co dzień nosicie soczewki, pamiętajcie żeby do samolotu zabrać okulary, powietrze jest tam bardzo suche więc nosząc soczewki łatwo o zapalenie spojówek
Kosmetyki – szczoteczka i pasta do zębów, krem do rąk.
Pamiętajcie, że podczas lotu w bagażu podręcznym płyny mogą być przewożone w pojemnikach o pojemności max. 100 ml.
Cukierki lub gumy do żucia – przydatne podczas startu i lądowania do wyrównywania ciśnienia w uszach.
Dobrą książkę – długi lot to też dobry moment na gruntowne przestudiowanie naszego Relaksbooka.

Co przeczytać i obejrzeć przed wyjazdem?

Argentyńska kinematografia jest bardzo bogata. Zarówno historię kraju jak i współczesną kulturę na pewno przybliżą Wam Dzienniki Motocyklowe, Evita, Anioł, Sekret jej oczu, czy Dzikie historie.
Argentyna to kraj imigrantów i to o nich traktuje wiele polecanych przez nas książek. Przed wyjazdem sięgnijcie po “Dramaty” Gombrowicza, pisane właśnie tam, po powieść “Bogowie Tanga” czy biografię “Tony Halik. Tu Byłem.” której akcja częściowo dzieje się w Argentynie. Z innej beczki, warto zapoznać się z biografiami Maradony, Messiego czy Evity.