Tu znajdziecie przykładowe wyprawy, które stworzyliśmy dla innych. Być może wybierzecie z nich coś dla siebie, a może natchną Was do ułożenia własnego planu.

Złoty Trójkąt & Goa

Złoty Trójkąt i Goa to idealne połączenie wszystkiego, co w Indiach może Was zaskoczyć, zaciekawić i się Wam spodobać – na początek dostaniecie od nas kierowcę i prywatnego przewodnika, a później wyślemy Was do drewnianej chatki ukrytej w gaju palmowym przy spokojnej plaży.

program kosztował: 7300

czas trwania: 14 dni

Zobacz program

Zielona Kerala i święte krowy

Wizyta na planie filmowym w stolicy Bollywood – Mumbaju, relaks i święte krowy na Goa, a na deser przepiękna i pełna kolorów Kerala z zielonymi kanałami, tygrysami, kolorowymi sari i unoszącym się w powietrzu zapachem oleju kokosowego. Zapraszamy do okrycia Indii w trzech fascynujących odsłonach.

program kosztował: 8900

czas trwania: 13 dni

Zobacz program

Złoty Trójkąt & Goa

Indie
7300

Złoty Trójkąt i Goa to idealne połączenie wszystkiego, co w Indiach może Was zaskoczyć, zaciekawić i się Wam spodobać – na początek dostaniecie od nas kierowcę i prywatnego przewodnika, a później wyślemy Was do drewnianej chatki ukrytej w gaju palmowym przy spokojnej plaży.

Zielona Kerala i święte krowy

Indie
8900

Wizyta na planie filmowym w stolicy Bollywood – Mumbaju, relaks i święte krowy na Goa, a na deser przepiękna i pełna kolorów Kerala z zielonymi kanałami, tygrysami, kolorowymi sari i unoszącym się w powietrzu zapachem oleju kokosowego. Zapraszamy do okrycia Indii w trzech fascynujących odsłonach.

Indie

Mówią, że Indie można kochać lub nienawidzić. Z nami doświadczycie tego pierwszego! Będą to po trochu wakacje, ale przede wszystkim będzie to wyprawa w magiczny świat pełen kontrastów.

Dlaczego do Indii?

Bollywood, sari, chicken curry, Taj Mahal, Gandhi, Matka Teresa, kasty, kobry, szafran, bieda, smród i święte krowy. Indie to kraj wielkich kontrastów. Kraj, który można albo pokochać albo znienawidzić. Indie to kwintesencja kultury i egzotyki. Kraj dziesiątek kultur, setek wyznań, tysięcy smaków, milionów słoni i ponad miliarda ludzi. Wszystko się tutaj miesza w jednym wielkim garnku – smaki, dźwięki, zapachy, kolory, bieda i bogactwo. Bez wątpienia Indie to jedno z najbardziej mistycznych miejsc, które po prostu trzeba odwiedzić! …choć pewnie nie na pierwszej w życiu wyprawie w nieznane.

Zobaczcie sami

video Matt Devir.

Indie

Tu znajdziecie kilka naszych ulubionych miejsc w Indiach.

Varanasi

Varanasi to dla Hindusów święte miejsce, w którym każdy wyznawca chciałby doczekać swoich ostatnich dni, zostać skremowanym nad brzegiem Gangesu i przejść do świata metafizycznego, by móc ubiegać się o kolejną reinkarnację.

Jest to miejsce, które robi olbrzymie wrażenie na każdym odwiedzającym.

Goa

Piękne plaże, beztroskie klimaty hippisowsko-imprezowo-szamańskie, ale również dla tych szukających luksusu też coś się znajdzie. No i gdzie indziej poopalacie się z krową na plaży?

Kerala

W tej zielonej, dżunglowej części Indii możecie udać się na rejs po kanałach Kerali wśród palm kokosowych, odwiedzając lokalne wioski i smakując owoców morza oraz popularnego dania masala dosa

Radżastan

Przepiękny region Indii, w którym odwiedzić można białe miasto – Udaipur, niebieskie miasto – Jodpur, różowe miasto – Jaipur oraz złote pustynne miasto – Jaisalmer.

Rishikesh

“Światowa stolica jogi” lub miejsce, gdzie medytowali starożytni mędrcy – tak nazywane jest te miasteczko leżące nad górskim Gangesem na pogórzu Himalajów Małych. Odpoczniecie tu od zgiełku i chaosu Indii medytując, praktykując jogę, reiki, tarota, oglądając ceremonie pudży, czy po prostu paląc specyfiki ze świetymi ludźmi nad brzegiem Gangesu tak jak niegdyś robili to The Beatles.

Taj Mahal

Najpiękniejszych i najbardziej romantyczny grobowiec świata jaki znamy. Jeden z siedmiu nowych cudów świata – nic więcej nie trzeba dodawać!

Jaskinie Ajanta i Ellora

Kolejne niesamowite miejsce, które wywarło na nas olbrzymie wrażenie i do dzisiaj zadajemy sobie pytanie  jakim cudem takie miejsce powstało i to tak dawno? To kompleks 34 świątyń wykutych w w skale w większości w jednym kawałku! Znajdziemy tu 17 światyń hinduskich, 12 buddyjskich i 5 dżinijskich.

Kuchnia indyjska

Religie w Indiach są tak ważne, że rządzą nawet tamtejszą kuchnią. I dlatego na północy, gdzie przeważają Muzułmanie, będziesz miał okazję zasmakować baraniny, jagnięciny i drobiu. Nie wyobrażaj sobie jednak smaku naszego rodzimego kurczaka! W większości regionów będzie to jednak kuchnia wegetariańska. Indie słynną z unikatowych przypraw, a każda z tamtejszych rodzin posiada ich własną mieszankę – masalę.

Gdzie jeść?

Jedzenie w restauracjach Cię nie interesuje? Żaden problem – na indyjskich ulicach można dostać takie smakołyki jak beguni (kawałki warzyw w cieście – nie mylić z biegunką… co nie znaczy że tej drugiej nie można dostać ;)), wszechobecne samosy(trójkątne pierożki z farszem) czy bondasy (kuleczki ziemniaczane zanurzone w ostrych przyprawach), za mniej niż złotóweczkę, zawinięte w kawałek gazety, a do tego sosy gratis!

Czego spróbować?

Biryani – popularne danie na północy, w którym podstawą jest ryż i mięso. Czasem do środka wpadną jakieś warzywa, suszone owoce i oczywiście… przyprawy. Cena około 50-80 rupii indyjskich. Religia hinduska często nazywana jest religią kuchni. To za jej sprawką w Indii królują dania wegetariańskie (z reguły pikantne) i „przesłodkie” desery.

Thali – gdy zamówisz to danie, jest pewne że dostaniesz olbrzymi talerz i najesz się do syta. Reszta zależy od wyobraźni kucharza. Prawdopodobnie na półmisku znajdzie się ryż, placki pszenne, wegetariańskie sosy i pasty, utłuczone warzywa. Za taka ucztę zapłacisz 60-90 rupii.

Masala dosa – to cienkie jak papier „naleśniki” z tłustym ziemniaczanym farszem, zjadane często na śniadanie.

Rasgule – te serowe kulki, przypominające wyglądem kurze jaja, są tradycyjnym deserem hinduskim. Zawsze oblane gęstym cukrowym sosem. Do obiadu dodawany jest mączny podpłomyk – ćapati. Ma on bardzo ważne zadanie do spełnienia – zastępuje łyżkę lub widelec. Hindusi nie są zbytnimi fanami sztućców.

Herbatka?

Wyjazd do Indii nie może przebiec bez „filiżanki” herbaty. Niezależnie od tego jaki rodzaj wybierzesz, pamiętaj że najlepsza pochodzi z Dardżyling. Jeśli wylądujesz w Sikkimie, Himaćal Pradeś albo Ladakhu spróbuj tradycyjnego tybetańskiego naparu z czarnej herbaty z dodatkiem mleka, soli i masła. Masala Chai to natomiast najcześciej spotykana i całkiem smaczna, aromatyczna herbata na mleku z kardamonem, cynamonem i kto wie jakimi jeszcze przyprawami

Pogoda

Jeśli nie chcesz zwiedzać Indii w pocie czoła, wybierz się tam zimą. Od połowy listopada do marca jest mało prawdopodobne, że Twoim towarzyszem stanie się upał albo ulewa. Uważaj jednak na styczeń – wtedy na północy kraju temperatury spadają na nieco niższy poziom. Kwiecień i maj są naprawdę gorrrące, w lipcu zaczyna się pora deszczowa. Tym zasadom nie ulega położone na południu Hampi, które jest pogodową oazą przez cały rok.

 

Podstawowe informacje

• Stolica: Nowe Delhi
• Język: urzędowy hindi; poza tym angielski i 21 innych języków uważanych za oficjalne w różnych stanach
• Waluta: Rupia indyjska (INR)
• Religia: hinduizm (74%), islam (12%)
• Powierzchnia: 3 287 590 km²
• Ludność: 1,366 mld (2 miejsce na świecie)
• Największe miasto: Bombaj (16,5mln)

Czy potrzebuję wizy do Indii?

TAK. Wizę można zrobić w Warszawie w biurze BLS. Potrzebny jest paszport ważny co najmniej rok od daty powrotu, jedno zdjęcie, rezerwacja na lot i aplikacja dostępna na stronie www.blsindiavisa-poland.com. Koszt to 230zł, czeka się 3 tygodnie.

Na co się zaszczepić?

Nie ma szczepień obowiązkowych, a do zalecanych należą: żółtaczka typu A i B (ok.190 zł), polio, tężec i błonica (140zł), dur brzuszny (210zł).

Jaką walutę ze sobą zabrać?

Najlepiej wziąć USD lub EURO, ale na miejscu też bez problemu wyjmiecie pieniądze z bankomatu. Zaraz po przylocie na lotnisku wymieńcie 10-20 usd by mieć na pierwsze wydatki.

Elektryczność

Wtyczki elektryczne: brytyjskie, 3-pinowe, 230V.

Dostęp do internetu

W miejscach turystycznych jest wszędzie; koszt 30 rs/h. W zasadzie nie ma bezpłatnego WIFI. To co może zaskoczyć w kafejkach internetowych, to obowiązek wylegitymowania się paszportem, z którego zostaną spisane nasze dane do wielkiej książki rejestru. Nikt nie wie po co prowadzone są te dokumentacje 🙂

Ile kasy będę potrzebować na miejscu?

ILE KASY NA MIEJSCU:
– przejazd autobusem 0,3 USD
– thali 0,5 – 1 USD
– herbata z mlekiem 0,2 USD
– piwo 1,5 USD
– chleb tostowy 0,5 USD
– 1 l wody 0,3 USD

Co przeczytać lub obejrzeć przed?

KSIĄŻKI
„Samsary” Tomek Michniewicz
„Lalki w Ogniu” Paulina Wilk
„Dzieci północy” Salman Rushdie
„Biały tygrys” Aravind Adiga
„Między zabójstwami” Aravind Adiga
”Maximum City. Bombaj” Suketu Mehta
“Uśmiechy Bombaju” Jaume Sanllorente

FILMY
„Slumdog. Milioner z ulicy” reż. Danny Boyle
„Podróż na sto stóp” Lasse Hallstrom
„Monsumowe Wesele” Mira Nair
„Czasem słońce czasem deszcz” reż. Karan Johar
„Ośmiorniczka” reż. John Glen
„Jedz, Módl się i Kochaj” reż. Ryan Murphy

Owady

Przyda wam się spray na komary… najlepiej ten lokalny, gdyż działa skuteczniej, ale w Indiach owady na prawdę nie są największym problemem 😉

zdrowie

Ze względu na odmienna florę bakteryjną, zdarzają się ewentualne dolegliwości żołądkowe. Powinniśmy pić wyłącznie wodę przegotowaną bądź mineralną, a owoce i warzywa starannie myć i obierać przed spożyciem. Unikajmy także napojów z lodem niewiadomego pochodzenia (np. na ulicznym straganie lub w barze, który nie budzi naszego zaufania). Do mycia zębów używać wody mineralnej lub przegotowanej (minimum 10 minut gotowania). Powszechnie dostępne są napoje takie jak cola czy soki.

Nie należy zbyt ekstremalnie eksperymentować z próbowaniem wszelkich ulicznych przekąsek, bo może się to skończyć rewolucją żołądkową. Jednak ogólne warunki higieniczne poprawiły się, dlatego nie ma powodu do nadmiernej paniki. I nie zapominajmy, iż indyjska kuchnia należy do najlepszych na świecie. Przed podróżą warto zaopatrzyć się w środki przeciwko dolegliwościom żołądkowym i biegunce.

co spakować?

• Ubrania​­ – lekkie, przewiewne i stylowe. ;)
• Buty – obowiązującym obuwiem na wakacjach są japonki. Jeżeli zamierzacie dużo łazić zaopatrzcie się w sandały podróżnicze, natomiast jeśli marzy wam się treking w dżungli albo zdobywanie gór, nie zapomnijcie o lekkim obuwiu trekingowym.
• Krem z filtrem​– i to wysokim… w ilościach hurtowych.
• Spray na komary​ – zwany też fachowo repelentem. Ważne żeby był z wysoką zawartością dietylo­cośtam, coś­tam. Substancji zwykłym śmiertelnikom znanej jako DEET. Jeśli macie wrażenie, że komary z jakiegoś szczególnego powodu upodobały sobie akurat Was, to polecamy wizytę w sklepie z militariami. Można tam zakupić preparat z zawartością DEET 50%.
• Aparat ​– polecamy też taki do robienia zdjęć pod wodą.
• Maska, rurka i płetwy​– można zabrać swoje lub wypożyczyć/kupić na miejscu.
• Czapka z daszkiem, plażowy kapelusz, sombrero​ – czyli cokolwiek co pozwoli osłonic głowę przed palącym słońcem.
• Okulary przeciwsłoneczne​– bo w okularach słonecznych każdy wygląda jak gwiazda Bollywoodu.