Odkąd pojawiły się w Waszym życiu dzieci, ferie zimowe stały się ważnym okresem w ciągu roku. Jedni w tym czasie śmigają na nartach i kryją się w przytulnych, górskich chatach, inni uciekają w stronę słońca i ciepła. Jeśli zastanawiacie się, ferie zimowe – gdzie jechać, macie naprawdę sporo możliwości. Możecie wybrać góry, tropikalną wyspę, safari, dżunglę albo podróż, podczas której codziennie będziecie robić coś zupełnie innego. W tym wpisie znajdziecie kilka ciekawych pomysłów. Zapraszamy!
Najlepsze miejsca na zimowy wyjazd
Zima jest świetnym momentem na podróż do wielu części świata. W Europie możecie szukać śniegu w górach, a na wyspach Kanaryjskich, w Azji, Afryce czy Ameryce Środkowej – uciec od niego naprawdę daleko.
Jeżeli marzycie o feriach zimowych za granicą, możecie wybrać między innymi:
Teneryfę w Hiszpanii – na ciepłe dni blisko domu, spotkania z delfinami i wulkaniczne krajobrazy
Japonię – na narty, kąpiele w onsenach (w niektórych zimą kąpią się nawet małpy!) i zimowe krajobrazy
Sri Lankę – na safari ze słoniami, świątynie ukryte w jaskiniach, dzikie plaże, góry i surfing
Tajlandię – na wszystko to, co najlepsze w tropikach: luz, orientalną kulturę, najlepsze jedzenie świata, szalony Bangkok, złote świątynie, spanie w domku na drzewie w prastarej dżungli i relaks na bajecznych, tropikalnych wyspyach.
Rajsko Tajski
Pełny relaks na 3 pięknych, tajskich wyspach: Koh Lanta, Koh Ngai - gdzie usłyszycie ciszę - oraz Phuket
Filipiny – na island hopping, laguny, świetny snorkeling i nurkowanie
Tanzanię – na safari i odpoczynek na niewiarygodnie pięknych plażach Zanzibaru
Kostarykę – z soczystą naturę, spotkania z leniwcami i tukanami, trekkingi z widokiem na wulkany, las deszczowy i obłędną dziką przyrodę
Gwatemalę – jogę i relaks nad jezioro Atitlan z widokiem na wulkany, tajemnicze ruiny Majów i urocze kolonialne miasta
Meksyk – na pływanie w cenotach, wizyty w piramidach Majów, pyszną kuchnię i Karaibski chill
Oman – noce na pustyni, góry, kaniony i ciepłe zimowe dni
Nową Zelandię – jeśli chcecie zamienić polską zimę na środek lata i udać się w niezapomniany road trip
I właśnie dlatego odpowiedź na pytanie gdzie spędzić ferie zimowe, zależy przede wszystkim od tego, czego od tych ferii oczekujecie.
Ferie zimowe w górach – gdzie warto jechać
Jeśli śnieg jednak jest tym, czego szukacie, nie musicie ograniczać się do polskich stoków. W Europie wybierzcie Austrię, Włochy czy Szwajcarię. A jeśli pragniecie połączyć jazdę na nartach z poznawaniem ultra ciekawej kultury, wybierzcie Japonię.
Japonia
Japońska wyspa Hokkaido słynie z jednego z najbardziej cenionych rodzajów śniegu na świecie. W regionie Niseko regularnie spada ogromna ilość lekkiego, suchego puchu, który narciarze i snowboardziści przyjeżdżają testować z całego świata. Ale najlepsze w japońskiej zimie jest to, co dzieje się po nartach. Możecie wejść do gorącego onsenu (gorące źródła), zjeść pyszny ramen, odwiedzić świątynię albo pojechać zobaczyć makaki japońskie kąpiące się w gorących źródłach w Jigokudani.
A jeśli wybierzecie się do Sapporo w lutym, możecie trafić na Sapporo Snow Festival. Ogromne rzeźby ze śniegu i lodu zajmują wtedy część miasta. Niektóre mają po kilkanaście metrów wysokości. Czyli jeśli wydawało Wam się, że bałwan z marchewką jest już szczytem możliwości, Japonia ma na ten temat trochę inne zdanie.
Shinkansen, onsen i tysiąc torii
Niesamowita Japonia od A do Z: Fuji, kąpiele w onsenach, buddyjskie medytacje, Hiroshima i Tokio
Nowa Zelandia – zima, ale nie wtedy, kiedy myślicie
Nowa Zelandia jest ciekawym przypadkiem, ponieważ nasze ferie zimowe przypadają tam na środek lata. Jeżeli więc chcecie podczas polskiej zimy wybrać się na trekking, zobaczyć góry, fiordy i jeziora, a niekoniecznie szukacie śniegu, Nowa Zelandia jest świetnym kierunkiem. Możecie przejść fragment słynnego Milford Track, zobaczyć Fiordland, Queenstown czy jezioro Tekapo.
A jeśli chciecie zobaczyć Nową Zelandię w śniegu, to przylećcie tu w nasze lato. W Nowej Zelandii pory roku postanowiły zrobić wszystko odwrotnie niż u nas.
Ferie zimowe w ciepłych krajach
A teraz opcja, którą szczególnie lubimy. Jeżeli w lutym temperatura za oknem powoduje, że zaczynacie rozważać przeprowadzkę do Hiszpanii, są prostsze rozwiązania, które rozgrzeją Was łatwiej i szybciek. Wsiadacie do samolotu.
Sri Lanka – słonie zamiast bałwanów
Zimą południowa i zachodnia część Sri Lanki cieszy się bardzo dobrymi warunkami na podróż. Możecie połączyć safari w Parku Narodowym Yala, plantacje herbaty, świątynie, kolonialne miasteczko Galle i kilka dni nad oceanem. Możecie też nauczyć się surfować w Hiriketiyi albo pojechać do Mirissy na obserwowanie wielorybów. A pomiędzy tym wszystkim będziecie mijać tuk-tuki, palmy, świątynie i małpy. Trudno o bardziej odległą wersję polskich ferii.
Do tego wybierając się na ferie zimowe na Sri Lance z Relaksmisją, wyspę pokaże Wam Wasz prywatny, lokalny, anglojęzyczny przewodnik i kierowca w jednym. Ależ to wygoda!
Tajlandia – ferie zimowe pod palmami
Bangkok, Chiang Mai, Park Narodowy Khao Sok, bardzo bogate i jakże odmienne od naszych świątynie, nocne targi, wyspy i plaże. Tajlandia daje Wam ogromną swobodę w układaniu podróży. Możecie zrobić intensywną trasę, możecie zwolnić albo połączyć jedno i drugie. Warto udać się z Bangkoku na jednodniową wycieczkę do Ayutthayi – dawnej stolicy Syjamu, która przez kilka stuleci była jednym z najważniejszych miast regionu. Dziś pomiędzy ruinami świątyń można zobaczyć charakterystyczne drzewo, których korzenie oplatają głowę dawnego posągu Buddy.
Jeśli macie więcej czasu, to możecie też wyskoczyć na kilka dni do Kambodży, żeby odwiedzić jedno z najbardziej niesamowitych miejsc na naszej planecie – kompleks świątyń Angkoru.
A potem możecie polecieć na wyspy. Bo po lekcji historii dobrze zrobić sobie przerwę na plażę.
Filipiny – jeśli jedna wyspa to zdecydowanie za mało
Filipiny to ponad 7 tysięcy wysp. Co oznacza, że jeżeli ktoś mówi Wam, że „był na Filipinach”, odpowiedź „a gdzie dokładnie?” jest jak najbardziej uzasadniona. Na ferie możecie połączyć Bohol, Boracay i Palawan z El Nido.
Na Bohol zobaczycie Chocolate Hills i wyraki – jedne z najmniejszych naczelnych świata, które wyglądają trochę tak, jakby ktoś przesadził z wielkością ich oczu. El Nido to wapienne klify, laguny i całodniowe rejsy między wyspami. Boracay to przepiękna wysepka z bogatym życiem nocnym. Coron dorzuca jeziora, snorkeling i nurkowanie przy wrakach japońskich okrętów z czasów II wojny światowej. Czyli każdego dnia możecie robić coś innego. Albo nic nie robić cały dien i to też będzie jak najbardziej ok ;).
Tanzania z Zanzibarem – safari plus plaża
W Tanzanii możecie pojechać na safari do Serengeti, Ngorongoro czy Tarangire. Krater Ngorongoro jest pozostałością ogromnego wygasłego wulkanu i tworzy jeden z najbardziej niezwykłych krajobrazów Afryki. A potem możecie polecieć na Zanzibar. Stone Town, przyprawy, plaże i ocean. Najpierw pytacie przewodnika, gdzie są lwy. Kilka dni później pytacie już tylko, gdzie jest basen i leżaki. Piękna przygoda i słodkie lenistwo w jednym!
Kostaryka – ferie w środku dżungli
Kostaryka jest jednym z najlepszych kierunków dla osób, które na wakacjach nie potrafią usiedzieć w miejscu i kochają przyrodę. Wulkany, lasy deszczowe, gorące źródła, plaże i parki narodowe. Możecie szukać słynnego ptaka – quezala w lasie mglistym w Monteverde, udać się na trekking z widokiem na wulkan Arenal albo obserwować małpy i leniwce.
Kostarykanie mają swoje pura vida – określenie, które dosłownie oznacza „czyste życie”, ale w praktyce stało się czymś znacznie większym: sposobem patrzenia na życie, luzem i radością z prostych rzeczy. Brzmi jak całkiem dobry plan na ferie.
Gwatemala – wulkany, Majowie i jezioro w kraterze
Gwatemala jest świetnym wyborem, jeśli chcecie podczas ferii nie tylko odpocząć, ale też naprawdę coś zobaczyć. Możecie zacząć od kolonialnej Antigui, potem pojechać nad jezioro Atitlan otoczone wulkanami, a następnie ruszyć do Tikal. Tikal to jedno z najważniejszych stanowisk archeologicznych cywilizacji Majów. Monumentalne świątynie wystają tutaj ponad dżunglę, a pomiędzy ruinami można spotkać małpy i tropikalne ptaki.
A jeśli naprawdę chcecie doświadczyć czegoś niezwykłego, to rozważcie, wymagający, dwudniowy trekking na wulkan Acatenanago, by w nocy obserwować wybuchy lawy na pobliskim wulkanie Fuego. Mega przeżycie!
Nie ma obowiązku wracać z ferii z nowym rekordem na stoku.
Oman – pustynia zamiast śniegu
Oman to propozycja dla tych, którzy chcą ciepła, ale niekoniecznie tropikalnych plaż. Zimą temperatury są znacznie przyjemniejsze do zwiedzania niż latem, kiedy to upał potrafi skutecznie zniechęcić do długich spacerów. Możecie zobaczyć Muscat, góry Al-Hadżar, kaniony, oazy i pustynię Wahiba Sandsj. Z fanych doświadczeń – oprócz wizyty u Barberów – polecamy rajd samochodami 4×4 po pustyni i zjazd na sankach ze 100-metrowej wydmy. No i noc pod milionem gwiazd.
Pomysły na aktywny wypoczynek zimą
Ferie wcale nie muszą oznaczać siedzenia w jednym hotelu przez tydzień Jeżeli szukacie pomysłów na ferie zimowe, możecie potraktować ten czas jako okazję do spróbowania czegoś nowego:
Safari
Tanzania, Sri Lanka, Kenia czy Uganda. Zamiast tropić najlepszy stok, tropicie lwa, słonia albo goryle górskie!
Surfing
Sri Lanka, Australia lub Kostaryka. W lutym możecie zamienić narty na deskę surfingową. Efekt uboczny: wracacie do domu bez śniegu w butach.
Trekking
Gwatemala, Kostaryka, Oman, Nowa Zelandia czy Sri Lanka. Wulkan, dżungla, góry, kanion albo plantacje herbaty – możliwości jest sporo.
Nurkowanie i snorkeling
Filipiny, Malediwy lub Australia. Jeżeli pod wodą czujecie się lepiej niż na stoku, zdecydowanie nie musicie udawać, że interesują Was narty.
Zwiedzanie
Japonia, Tajlandia, Meksyk, Gwatemala czy Oman. Tu połączycie wyjątkowe miasta, historię, przyrodę oraz lokalną kuchnię.
Narty i snowboard
Jeżeli jednak bez nart nie ma dla Was ferii, wybierzcie Japonię. Zwłaszcza Hokkaido. A potem kąpiel w onsenie. Bosko!
Gdzie spędzić ferie zimowe? Wybierzcie swój sposób na zimę
Jeżeli kochacie śnieg – wybierzcie Japonię.
Jeżeli chcecie słońca – Sri Lankę, Tajlandię, Filipiny albo Zanzibar.
Jeżeli chcecie przygody – Tanzanię, Kostarykę, Gwatemalę czy Oman.
Jeżeli marzy Wam się natura – Nową Zelandię lub Kostarykę.
Najlepsze miejsca na ferie zimowe to takie, które idealnie pasuje do Waszych potrzeb. Jedni będą zachwyceni świeżym puchem na Hokkaido. Inni uznają, że najlepszym „sportem” jest leżenie pod palmą w hamaku z książką. Jeszcze inni będą chcieli rano oglądać słonie, po południu surfować, a wieczorem jeść lokalne curry. I właśnie dlatego w Relaksmisji nie mamy jednej „idealnej” podróży na ferie. Szyjemy podróże na miarę Waszych marzeń – dopasowujemy je do Waszego tempa, zainteresowań, budżetu i tego, co naprawdę chcecie przeżyć. Macie pomysł na ferie, ale nie wiecie jeszcze, gdzie go zrealizować? Napiszcie do nas na [email protected]. Opowiedzcie nam, o czym marzycie, a my zajmiemy się resztą.