Bhutan nie ma setek zabytków, które trzeba odhaczyć z listy. Nie ma też wielkich metropolii, słynnych muzeów pełnych światowych dzieł sztuki ani plaż, na których chillować będziecie przez tydzień. A jednak trudno znaleźć drugi tak niezwykły kraj. Są tu klasztory przyklejone do skalnych ścian, twierdze stojące u zbiegu himalajskich rzek, doliny, w których zimą pojawiają się żurawie czarnoszyje, lasy pełne modlitewnych flag i miasteczka, w których tradycyjny strój jest nadal częścią codzienności. I niesamowity spokój. Co zobaczyć podczas wycieczki do Bhutanu? Zdradzimy Wam najciekawsze miejscówki w tym wpisie.
Bhutan atrakcje
Jeśli zastanawiacie się, jakie atrakcje Bhutanu warto zobaczyć podczas pierwszej podróży, odpowiedź jest dość prosta: najlepiej połączyć Paro, Thimphu, Punakhę i dolinę Phobjikha, a pomiędzy nimi zostawić trochę czasu na mniejsze miejsca, spacery i zwyczajne życie.
Właśnie tak zaplanowaliśmy naszą wyprawę Bhutan: Gniazdo Tygrysa i wielka cisza. W ciągu 7 dni w Bhutanie przejedziecie przez różne krajobrazy kraju, zobaczycie jego najważniejsze zabytki, a na koniec czeka Was trekking do miejsca, które stało się symbolem całego Bhutanu – Tiger’s Nest.
Bhutan: Gniazdo Tygrysa i wielka cisza
Zobaczycie Katmandu (Nepal) plus słynny Tiger's Nest, Dolina Phobjikha, Thimphu, Paro i Punakha. Magia w czystej postaci!
Co warto zobaczyć w Bhutanie?
Jeśli macie około tygodnia, nie próbujcie objechać całego kraju. Bhutan jest niewielki, ale górzysty, a drogi bardzo kręte, dlatego przejazdy między dolinami zajmują znacznie więcej czasu, niż sugerowałyby odległości. Na pierwszą podróż najlepiej wybrać zachodnią i centralną część kraju. Wasza trasa może wyglądać tak:
Thimphu – Phobjikha Valley – Punakha – Paro
To bardzo dobry zestaw, bo każdego dnia Bhutan wygląda trochę inaczej. Najpierw poznajecie stolicę, później jedziecie przez wysokie przełęcze do spokojnej górskiej doliny, następnie schodzicie w cieplejszy i bardziej zielony region Punakha, a na koniec docieracie do Paro i ruszacie pieszo do słynnego klasztoru Tiger’s Nest. Po drodze jest mnóstwo mniejszych miejsc, których nie znajdziecie na pierwszej stronie wyników w wyszukiwarce Google.
Thimphu – stolica, w której nie ma świateł
Thimphu leży na wysokości około 2200 m n.p.m. i jest stolicą, która na pierwszy rzut oka wygląda bardziej jak duże górskie miasteczko niż azjatycka metropolia. Nie ma tutaj klasycznych świateł drogowych. Ruchem na skrzyżowaniach kierują policjanci stojący w charakterystycznych, ozdobnych budkach. Ale ciekawsze od samego „braku świateł” jest to, co można zobaczyć poza główną ulicą. Proponujmy zacząć od BBS Tower – punktu widokowego ponad miastem. Prowadzi tam ścieżka przez sosnowy las, a z góry można zobaczyć całą dolinę Thimphu. Po drodze pojawiają się oczywiście modlitewne flagi – w Bhutanie będziecie je spotykać właściwie wszędzie.
Później zawitajcie do Buddha Dordenma – ogromnego, ponad 50-metrowego posągu siedzącego Buddy. Sam monument stoi na wzgórzu nad doliną i jest jednym z najbardziej charakterystycznych punktów Thimphu.
Warto zajrzeć również do Royal Textile Museum. Bhutan słynie z ręcznie tkanych materiałów i niezwykle efektownych strojów narodowych – męskiego gho i damskiej kira. Tutaj można zobaczyć, ile pracy wymaga powstanie tradycyjnego materiału i jak bardzo tkactwo jest związane z bhutańską kulturą.
A potem coś, czego nie spodziewalibyście się po stolicy Himalajów. Takin Preserve. Takin to narodowe zwierzę Bhutanu. Wygląda trochę jak połączenie kozy, krowy i antylopy. I naprawdę nie jest to przesada. Co ciekawe, rezerwat powstał po tym, jak wypuszczono wcześniej trzymane w mini zoo zwierzęta. Według bhutańskiej tradycji i filozofii buddyjskiej trzymanie dzikich zwierząt w niewoli uznano za niewłaściwe. Takiny po wypuszczeniu zaczęły jednak włóczyć się po ulicach Thimphu w poszukiwaniu jedzenia, dlatego utworzono dla nich specjalny rezerwat.
Jeśli macie ochotę zobaczyć bardziej współczesną twarz Bhutanu, warto również zapytać przewodnika o wieczorne wyjście do baru z karaoke lub z muzyką na żywo. Bhutan nie jest skansenem – młodzi Bhutańczycy chodzą do pubów, słuchają muzyki, korzystają ze smartfonów i żyją znacznie bardziej współcześnie, niż sugerowałby stereotyp „królestwa szczęścia”.
Phobjikha Valley
Dolina leży na wysokości około 3000 m n.p.m. i jest otoczona górami oraz lasami. Zamiast kolejnych zabytków dostajecie tutaj szeroką przestrzeń, tradycyjne wioski, pola, mokradła i ścieżki prowadzące przez sosnowe lasy. To również jedno z najlepszych miejsc w Bhutanie do obserwacji żurawi czarnoszyich. Ptaki przebywają tutaj zimą, zwykle od listopada do lutego.
W Phobjikha Valley warto pójść na spokojny spacer. Szlak prowadzi przez lasy, mokradła i niewielkie wioski. Oficjalny Bhutan Travel opisuje również Gangtey Nature Trail – 4-5-kilometrową trasę prowadzącą przez lasy sosnowe i pastwiska z widokami na tradycyjną architekturę oraz klasztor Gangtey. Jeżeli czas i termin pozwolą, możecie też wziąć udział w wieczornej medytacji prowadzonej przez mnichów.
Rinchengang – mała wioska po drodze
Podczas przejazdu z Thimphu do Phobjikha zatrzymajcie się również w Rinchengang. To niewielka tradycyjna wioska, której kamienne domy zachowały dawny charakter. Nie jest to miejsce, do którego przyjeżdżacie na dwie godziny zwiedzania. Raczej miejsce, przy którym warto wysiąść z samochodu, przejść się kawałek i zobaczyć, jak wygląda Bhutan poza głównymi miastami.
Tygrysie Gniazdo, Bhutan – symbol kraju
Jeżeli mielibyście zobaczyć tylko jedno miejsce w Bhutanie, prawdopodobnie byłoby to właśnie Tygrysie Gniazdo. Oficjalna nazwa to Taktsang Monastery, ale większość świata zna je jako Tiger’s Nest. Klasztor przyklejony jest do niemal pionowej ściany skalnej około 900 metrów ponad doliną Paro. Według legendy Guru Rinpocze, czyli Padmasambhawa, miał przybyć tutaj na grzbiecie tygrysicy i medytować w jednej z jaskiń. To właśnie od tej historii pochodzi nazwa Tiger’s Nest. Najpierw idziecie przez las. Potem ścieżka zaczyna się wznosić. W pewnym momencie po raz pierwszy pojawia się klasztor – biało-czerwone budynki wyglądające tak, jakby ktoś zawiesił je na skale.
To jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc Himalajów.
Ile trwa wejście do Tiger’s Nest?
To nie jest ekstremalny trekking, ale zdecydowanie nie jest to też spacer do punktu widokowego. Trzeba liczyć się z kilkoma godzinami marszu, podejściem i dużą liczbą schodów. Zazwyczaj sam marsz zajmuje 4-6 godzin w obie strony. Warto zacząć wcześnie rano – jest wtedy chłodniej, a na szlaku pojawia się mniej osób.
Po drodze są punkty widokowe, lasy, miejsca modlitwy i charakterystyczne flagi. Po kilku godzinach marszu stajecie naprzeciwko Tiger’s Nest i patrzycie na miejsce, które przed chwilą wydawało się niemal niemożliwe do zdobycia. Przeznaczcie na ten trekking większość dni. A wieczorem umówcie się na tradycyjną kąpiel z gorącymi kamieniami.
W okolicy warto zobaczyć też Paro Dzong i Ta Dzong, czyli dawną wieżę strażniczą, w której mieści się National Museum of Bhutan.
Najpiękniejsze klasztory i dzongi w Bhutanie
Jeśli wpiszecie w wyszukiwarkę „najciekawsze miejsca Bhutan”, prawdopodobnie zobaczycie przede wszystkim Tiger’s Nest. Ale Bhutan ma znacznie więcej imponujących klasztorów. I co ważne – każdy z nich wygląda trochę inaczej.
Punakha Dzong – najpiękniejsza twierdza Bhutanu
Jeśli Tiger’s Nest jest symbolem Bhutanu, Punakha Dzong jest jego architektonicznym arcydziełem. Ogromna twierdza-klasztor stoi u zbiegu dwóch rzek – Pho Chhu i Mo Chhu. Jej położenie jest wyjątkowe: z jednej strony woda, z drugiej góry, a wokół zielona dolina. Oficjalne materiały turystyczne Bhutanu również wskazują Punakha Dzong jako jedno z najważniejszych miejsc kraju. Wewnątrz znajdziecie dziedzińce, drewniane krużganki, bogato zdobione świątynie i kolorowe malowidła.
Ale jest jeszcze jeden powód, dla którego Punakha Dzong jest tak ważny. Punakha była dawną stolicą Bhutanu, a dzong (czyli twierdza) odegrał ogromną rolę w historii kraju. To właśnie tutaj odbywały się ważne ceremonie królewskie. Do Punakha Dzong prowadzi również jeden z najbardziej charakterystycznych mostów wiszących Bhutanu – Punakha Suspension Bridge. Przechodzicie nad rzeką Mo Chhu, a wokół powiewają setki kolorowych flag modlitewnych. Widoki? Wspaniałe i bardzo bhutańskie: góry, rzeka, zielona dolina, drewniane domy i flagi, które poruszają się na wietrze.
Chimi Lhakhang – świątynia, której historia Was zaskoczy
Niedaleko Punakha znajduje się Chimi Lhakhang – znana jako Świątynia Płodności. Żeby do niej dotrzeć, pójdziecie przez pola ryżowe i niewielką wioskę. Świątynia związana jest z postacią Drukpy Kunleya, zwanego Boskim Szaleńcem – buddyjskiego mistrza, który zasłynął z bardzo nietypowych metod nauczania, poczucia humoru i niekonwencjonalnego podejścia do religii. Jeśli będziecie spacerować po okolicy, szybko zauważycie namalowane fallusy na domach. Nie są tutaj przypadkowe. Według lokalnych wierzeń mają chronić przed złymi duchami i przynosić szczęście. Do Chimi Lhakhang przyjeżdżają również pary, które modlą się tutaj o potomstwo.
To jeden z tych fragmentów podróży, które pokazują, jak bardzo kultura Bhutanu różni się od naszej.
Gangtey Monastery
W dolinie Phobjikha znajduje się Gangtey Monastery – ważny klasztor szkoły Nyingma buddyzmu tybetańskiego. Najciekawsze jest jednak jego położenie. Klasztor stoi nad szeroką, zieloną doliną, a wokół nie ma wielkiego miasta ani gęstej zabudowy. To miejsce najlepiej poznawać w połączeniu ze spacerem po Phobjikha. Jesienią i zimą okolica zyskuje dodatkowy wymiar dzięki żurawiom czarnoszyim, które przylatują tutaj na zimowisko.
Paro Dzong i Ta Dzong
W samym Paro warto zobaczyć Rinpung Dzong, czyli imponującą twierdzę górującą nad miastem. Jej masywne ściany są widoczne z wielu punktów doliny. Nad dzongiem znajduje się Ta Dzong, dawna wieża strażnicza, w której działa obecnie National Museum.
Paro, Thimphu i Punakha
Co zobaczyć w Bhutanie? Absolutne minimum to te trzy miejsca:
Paro – dolina, lotnisko, tradycyjna architektura i Tiger’s Nest.
Thimphu – stolica, współczesny Bhutan, Buddha Dordenma, targi, rzemiosło i takiny.
Punakha – cieplejsza dolina, Punakha Dzong, wiszący most, rzeki, pola ryżowe i Chimi Lhakhang.
Paro, Bhutan – pierwsze i ostatnie wrażenie
Zwiedzanie Bhutanu zazwyczaj zaczyna się i kończy w Paro. To właśnie tutaj znajduje się międzynarodowe lotnisko. I samo lądowanie potrafi być atrakcją. Lotnisko położone jest w górskiej dolinie, a podejście prowadzi pomiędzy wysokimi górami. Po wylądowaniu trudno nie pomyśleć: „naprawdę tu jesteśmy”. W Paro warto przejść się po mieście, zajrzeć do lokalnych sklepów z rękodziełem, zobaczyć tradycyjną architekturę, znaleźć chwilę na spokojną kawę, wpaść do Paro Dzong i Ta Dzong i koniecznie udać się na trekking do Tiger’s Nest.
Thimphu – Bhutan współczesny
Thimphu jest dobrym miejscem, żeby zobaczyć, że Bhutan to nie tylko klasztory i mnisi. Są tutaj sklepy, restauracje, muzyka na żywo, bary z karaoke, młodzi ludzie ze smartphonami, sztuka współczesna i tradycyjne rzemiosło. A jednocześnie kilka minut od centrum możecie znaleźć się w lesie, wśród modlitewnych flag i gór. Ta bliskość dwóch światów jest bardzo charakterystyczna dla Bhutanu.
Punakha – zielona dolina
Punakha leży znacznie niżej niż Thimphu i ma cieplejszy klimat. W krajobrazie pojawiają się pola ryżowe, palmy, rzeki i bardziej bujna roślinność. To właśnie tutaj znajduje się Punakha Dzong, Punakha Suspension Bridge oraz Chimi Lhakhang.
Największe atrakcje przyrodnicze Bhutanu
Bhutan nie jest kierunkiem, do którego jedzie się wyłącznie po zabytki. Właściwie można powiedzieć, że natura jest tutaj jednym z głównych bohaterów podróży. Kraj jest w ogromnej części górzysty, a lasy zajmują znaczną część jego powierzchni. Drogi prowadzą przez kolejne piętra roślinności, zmieniając krajobraz niemal z każdą godziną jazdy.
Dochula Pass
Dochula Pass znajduje się na wysokości około 3100 m n.p.m. pomiędzy Thimphu i Punakha. Najbardziej charakterystycznym elementem przełęczy jest 108 stup Druk Wangyal. Przy dobrej pogodzie miejsce oferuje również widoki na wysokie szczyty Himalajów. Oficjalny Bhutan Travel wskazuje Dochulę jako jeden z ważnych punktów krajobrazowych na trasie przez kraj. Ale warto zwrócić uwagę również na samą drogę. W ciągu jednego przejazdu możecie obserwować zmianę lasu, temperatury i roślinności. To jedna z rzeczy, które sprawiają, że przejazdy po Bhutanie nie są tylko transportem z punktu A do B.
Phobjikha Valley
To jeden z najpiękniejszych krajobrazów podróży do Bhutanu. Szeroka dolina, zielone zbocza, lasy sosnowe, mokradła, tradycyjne domy i góry. Zimą dochodzą do tego żurawie czarnoszyje. Jeśli traficie tutaj między listopadem a końcem lutego, warto wybrać się na obserwację ptaków.
Rzeki Punakha – rafting w Bhutanie
Pho Chhu i Mo Chhu spotykają się właśnie tutaj, przy Punakha Dzong. Ich wody są nie tylko pięknym elementem krajobrazu. Można również spróbować raftingu na obu rzekach – Mo Chhu jest spokojniejsza i lepiej nadaje się dla początkujących, podczas gdy Pho Chhu oferuje bardziej emocjonujące odcinki.
Himalajskie lasy
Jedną z największych przyjemności w Bhutanie jest… chodzenie po lesie. W wielu miejscach ścieżki prowadzą przez lasy sosnowe, a czasem też przydrożne rododendrony. W powietrzu unosi się zapach żywicy, a zamiast klaksonów słyszycie wiatr i śpiew ptaków.
Góry, które ogląda się z drogi
I wreszcie najprostsza atrakcja ze wszystkich: podziwianie widoków zza okna Waszego prywatnego samochodu z kierowcą i spektakularne przystanki na chwile zachwytu po drodze. Kręta droga wychodzi zza kolejnego zakrętu, pojawia się dolina, nad nią las, dalej śnieżne szczyty, a przy drodze mały dom z kolorowymi zdobieniami. Nie ma tu jednej konkretnej atrakcji. Jest krajobraz. I właśnie dlatego nie warto planować Bhutanu tak, żeby każda minuta była wypełniona zwiedzaniem.
Jakie są najciekawsze miejsca Bhutanu?
Jeśli mielibyśmy ograniczyć listę do kilku miejsc, które szczególnie warto zobaczyć podczas pierwszej podróży, wybralibyśmy:
Tiger’s Nest – bo to symbol kraju i najbardziej niezwykłe położony klasztor.
Punakha Dzong – bo trudno o piękniej położoną twierdzę-klasztor oraz wiszącego mostu.
Phobjikha Valley – bo pokazuje spokojniejszy Bhutan.
Thimphu i Buddha Dordenma – żeby zobaczyć stolicę i współczesne oblicze kraju.
Dochula Pass – dla górskich widoków i 108 stup.
Chimi Lhakhang – dla historii Drukpy Kunleya i zupełnie innej strony bhutańskiej kultury.
Paro Dzong i Ta Dzong – dla tradycyjnej architektury i historii doliny Paro.
Rinchengang – żeby na chwilę zejść z głównej trasy i zobaczyć tradycyjną wioskę.
Ale lista nie byłaby kompletna bez jednego punktu: samych dróg między tymi miejscami. Bo w Bhutanie sama droga jest wielką przygodą.
Wakacje w Bhutanie z Relaksmisją – co zobaczycie podczas wyprawy?
Nasza trasa Bhutan: Gniazdo Tygrysa i wielka cisza została ułożona tak, żeby w stosunkowo krótkim czasie zobaczyć różne oblicza kraju.
W programie znajdziecie:
- Thimphu i spacer po stolicy
- punkt widokowy BBS Tower
- ogromnego Buddha Dordenma
- Royal Textile Museum
- Takin Preserve
- Dochula Pass i 108 stup
- tradycyjną wioskę Rinchengang
- Phobjikha Valley – spacer przez dolinę
- Gangtey Monastery i możliwość medytacji z mnichami,
- Punakha: Punakha Dzong i słynny wiszący most nad Mo Chhu
- Chimi Lhakhang i pola ryżowe wokół świątyni
- przejazd przez górskie doliny do Paro
- Tiger’s Nest
- Paro Dzong, Ta Dzong i National Museum.
Do tego podróżować będziecie z lokalnym, anglojęzycznym przewodnikiem, macie też w pakiecie samochód z kierowcą, pełne wyżywienie podczas pobytu w Bhutanie oraz czas na doświadczenia, których nie da się wpisać w klasyczną listę zabytków: lokalną kuchnię, rozmowy, targi, tradycyjną architekturę i, jeśli termin pozwoli, lokalny festiwal lub obrzędy.
Będzie pięknie!
Wiecie już co zobaczyć w Bhutanie. Jeśli potrzebujecie pomocy w organizacji indywidualnych wakacji marzeń, piszcie maile na [email protected], a nasi doświadczeni podróżnicy z przyjemnością Wam pomogą.