FILIPINY

Filipiny to rajski archipelag siedmiu tysięcy wysp. Tu zwolennicy plażowania na białym piasku oraz miłośnicy morskich krajobrazów odnajdą apogeum piękna, a amatorzy relaksujących masaży oddadzą się w ręce zgrabnych Filipinek!

Dlaczego warto wybrać się na Filipiny?

Filipiny to kraj leżący w dalekiej Azji, ale tu poczujecie się jak w domu. Wydaje nam się, że jest tak z jednego powodu - lokalsi to katolicy. Tutejsze zabytki przypominają więc kościół na Jasnej Górze, ulice nazwane są na cześć znanych nam świętych, Filipińczycy pozdrawiają Franciszka na każdym rogu, a na wspomnienie Jana Pawła II spoglądają w niebo i z uśmiechem składają ręce do pacierza! Jest więc całkiem swojsko i gdyby nie klimat - suchy i słoneczny (od grudnia do maja) oraz dżipneje - kolorowe mini pekaesy kursujące po dziurawych ulicach, możnaby pomylić Manilę z Warszawą.

Dziki interior

Jak już odwiedzicie wszystkie katedry i zrelaksujecie się na bajkowym piasku to nie martwcie się - nie będziecie się tu nudzić. Czekoladowe wzgórza, tarasy ryżowe, wulkany wypełnione kolorowymi jeziorkami i ukryte w dżungli wodospady - te wszystkie atrakcje czekają na poszukiwaczy przygód takich jak Wy!

Plaże plaże plaże

Jest coś jeszcze co odróżnia nasz szary kraj od rajskich Filipin - plaże! Te uznawane są przez nas za najlepsze na świecie, a że turystów tu jeszcze nie ma tylu co w sąsiednich krajach - to z pewnością odkryjecie tu swój raj na ziemi. Każda wyspa jest inna, a my sprawdziliśmy te najbardziej znane i na nich odkryliśmy prawdziwe perełki. Na Boracayu główne plaże są dwie - wschodnia do kajta i zachodnia do przesiadywania w knajpkach. Na Palawanie plaże są dzikie i idealne do romantycznych spacerów. Malapascua otoczona jest z kolei piaskiem przypominającym mąkę!

Zobaczcie sami

Podstawowe informacje

  • Stolica: Manila
  • Język: tagalog, angielski
  • Waluta: peso filipińskie
  • Religia: katolicyzm
  • Powierzchnia: 300 000 km²
  • Ludność: 92 681 000

Czy potrzebuję wizę na Filipiny?

Jeśli jedziecie na Filipiny w celach rekreacyjnych i nie zamierzacie być tam dłużej niż 21 dni to wizy nie potrzebujecie! Pamiętajcie tylko, że paszport musi być ważny co najmniej 6 miesięcy od ostatniego dnia Waszego pobytu tam oraz, że na lotnisku w Manili przy wylocie do Europy będą od Was ściągali opłatę wylotową - 750 peso filipińskich (około 55 PLN).

Gdybyście planowali być na Filipinach dłużej niż 3 tygodnie to przed wyjazdem odwiedźcie filipińską ambasadę na warszawskim Wilanowie.

Na co się zaszczepić?

Nie ma szczepień obowiązkowych, a do zalecanych należą: żółtaczka typu A i B, polio, tężec i błonica, dur brzuszny - razem ok. 550 zł. Malaria występuje jedynie na południu Palawanu oraz na wyspie Mindanao – jeśli się tam nie wybieracie to nie musicie się nią martwić!

Jaką walutę ze sobą zabrać?

Weźcie EURO lub USD (bez znaczenia), na miejscu bez problemów kupicie za nie filipińskie peso w kantorach, które często znajdują się wewnątrz supermarketów (MALL), np. w butiku jubilerskim. Raczej nie ma szyldów z wielkim napisem money exchange, pytajcie więc ochroniarza w Waszym hotelu. W Manili, innych dużych miastach i na wyspach jak Boracay bankomatów jest dużo i z nich bez problemów wyjmiecie kasę, ale przed podróżą na Palawan przygotujcie większą ilość gotówki. Bez problemu można też wymieniać kasę w bankach.

Ile kasy będę potrzebował na miejscu?

100 php = 8 pln

Filipiny to jeden z najtańszych krajów świata, więc na miejscu nie wydacie fortuny. Przeznaczcie około 15-20 USD na dzień na osobę na jedzenie, drobne transfery wewnętrzne i pamiątki. Oto ceny podstawowych dóbr w miejscach turystycznych:
- danie w restauracji na ulicy: 130 php
- danie w restauracji na plaży: 400 php
- piwo 0,5l w sklepie: 42 php
- piwo 0,5l w restauracji: 60 php
- taxi (godzina): 100 php
- 1kg mango: 60 php
- butelka wody 1,5l: 20-30 php
- flaszka Tanduay, lokalnego rumu w sklepie (na przykład z pamiątkami): ???

Jeśli planujecie nurkować to kurs Open Water Padi kosztuje ok 320 USD (Boracay, Malapascua), a fun divy dla doświadczonych nurków - ok 60 USD (2 butle). Kitesurfing, który koniecznie spróbujcie na Boracayu, to wydatek od 70 USD (za 2 godziny podstaw), 170 USD (jednodniowy kurs IKO 1) do 430 USD (trzydniowy IKO 1&2)

Elektryczność

220V/60Hz, wtyczki jak amerykańskie – dwa płaskie, blaszkowate bolce

Dostęp do internetu

Kafejki internetowe są w każdym turystycznym zagłębiu, ale w hotelach macie Wi-Fi więc nie musicie ich w ogóle odwiedzać.

Co spakować?

  • Ubrania​­ - lekkie, przewiewne i stylowe.
  • Buty ​– obowiązującym obuwiem na wakacjach są japonki. Podrabiane „Havaianas’y” możecie zakupić praktycznie na każdym straganie. Jeżeli zamierzacie dużo łazić zaopatrzcie się w sandały podróżnicze, natomiast jeśli marzy wam się zdobywanie czekoladowych wzgórz lub snucie się pomiędzy ryżowymi tarasami, nie zapomnijcie o lekkim obuwiu trekingowym.
  • Krem z filtrem​ – i to wysokim… w ilościach hurtowych.
  • Spray na komary​ – zwany też fachowo repelentem. Ważne żeby był z wysoką zawartością dietylo­cośtam, coś­tam. Substancji zwykłym śmiertelnikom znanej jako DEET. Jeśli macie wrażenie, że komary z jakiegoś szczególnego powodu upodobały sobie akurat Was, to polecamy wizytę w sklepie z militariami. Można tam zakupić preparat z zawartością DEET 50%.
  • Latarka/czołówka ​– przydaje się zarówno jeśli macie w planach nocne wyprawy na wulkany jak i poranne powroty z baru na plaży. Na wyspach zdarzają się tez czasem przerwy w dostawie prądu, zawsze dobrze mieć w takim przypadku swoje własne niezależne światełko.
  • Aparat ​– polecamy też taki do robienia zdjęć pod wodą.
  • Maska, rurka i płetwy​– można zabrać swoje lub wypożyczyć/kupić na miejscu.
  • Czapka z daszkiem, plażowy kapelusz, sombrero​ – czyli cokolwiek co pozwoli osłonic głowę przed palącym słońcem.
  • Okulary przeciwsłoneczne ​– bo słońce odbite w śnieżnobiałym piasku oślepia podwójnie!

Jedzenie

Słodko gorzkie i ogólnie słabe - jak na Azję to chyba najsłabsze.. Warto więc skupić się na owocach morza, które zawsze są dobre, a tutaj do tego - tanie! Możecie sami coś złowić lub zagadać z miejscowym rybakiem, żeby zabrał Was na połów... Gorąco polecamy krewetki, które wielkością przypominają schabowego! Pijcie też dużo soków ze świeżych owoców - ananasa, mango, papai, banana.

Tu znajdziecie przykładowe wyprawy, które stworzyliśmy dla innych. Być może wybierzecie z nich coś dla siebie, a może natchną Was do ułożenia własnego planu.

Fabryka Czekolady

Lubicie leżeć w hamaku, wybierać świeży seafood prosto z wody, spacerować po niekończącej się plaży, nurkować nad najładniejszą azjatycką rafą i przedzierać się skuterem między czekoladowymi wzgórzami? Program z nurkowym Panglao, górzystym Boholu i rajską Malapascua jest więc dla Was... Smacznego!

to kosztowało: 6200 zł

czas trwania: 14 dni

Zobacz program

"Luz" na Luzonie

Tym programem chcemy Wam pokazać, że nie tylko rajskie wyspy robią na Filipinach robotę! Stołeczny Luzon obfituje w krajobrazy nie z tej ziemi. Zobaczycie wulkany, jeziora, tarasy ryżowe, a jeśli będzie brakowało Wam luzu to znajdziecie go zapewne na otoczonej najładniejszą rafą wyspie Malapascua.

to kosztowało: 5900 zł

czas trwania: 14 dni

Zobacz program

Dużo za mało

Imprezy, kajty, wodospady ukryte w dżungli i tanie piwo – za to wszystko kochamy Filipiny! „Dużo za mało” to nasz bestseller, w którym udowadniamy Wam, że do raju można dostać się za grosze!

to kosztowało: 5400 zł

czas trwania: 15 dni

Zobacz program

Filipiny z Indianą Jones'em

Nurkowanie z mantami, wspinaczka na czekoladowe wzgórza, eksploracja podziemnej rzeki, rejsy katamaranem po bezludnych wyspach… To największe zajawki wakacji na 3 wyspach – górzystym Boholu, wciąż dzikim Palawanie i otoczonej lasem koralowców Malapascua!

to kosztowało: 7900 zł

czas trwania: 21 dni

Zobacz program

Filipiny

Filipiny to raj dla plażowiczów, kitesurferów i nurków. Wysp jest jednak tak dużo, że polecamy przeczytać ich charakterystykę i dopiero wtedy poprosić nas o możliwość połączenia dwóch lub trzech w zgrabną całość:

Boracay

Plaże Boracay'u należą do najpiękniejszych na świecie. Niestety ich uroda sprawiła, że trudno tu uniknąć tłumów, więc zdecydowanie nie jest to miejsce dla tych, którzy szukają ciszy i spokoju. Jeżeli ktoś jednak na wakacjach lubi się rozerwać to trudno o lepszą wyspę. Jej zachód to katamarany, nurkowanie, snorklowanie na kolorowej rafie, siatkówka plażowa, windsurfing, imprezy na plaży do białego rana, a wschód - najlepsze w całej Azji wiatry do kajta. A to wszystko w rajskiej scenerii.

Bohol

Dzika wyspa, którą polecamy odkryć na skuterze. Warto zobaczyć tu czekoladowe wzgórza i Tarsiery - małe małpki, które tak naprawdę nie są małpkami tylko gryzoniami, ale nikt tego nie mówi na głos :) Dwa dni tu w zupełności wystarczą chyba, że macie więcej czasu to odwiedźcie też południowy półwysep Panglao. Nie ma tu turystów, a plaże są białe i niekończące się.

Luzon

Na Luzonie leży Manila więc najczęściej na tej wyspie wylądujecie i tu też podróż po Filipinach zakończycie. Stolicę uznaliśmy za jedną z najnudniejszych w Azji (godne odwiedzenia jest tylko hiszpańskie centrum Intramuros i następnego dnia możecie stąd spadać) warto więc wybrać się poza miasto. W odległości kilku godzin od centrum znajdują się wulkany - Pinatubo i Taal, wciąż aktywne i łatwe do zdobycia (kilkugodzinny trekking). Północna część wyspy to przepiękne góry z klasykiem UNESCO - tarasami ryżowymi uznanymi za ósmy cud świata. Dostać się tam można nocnym busem (średnio wygodnym), więc to dość "męcząca" atrakcja.

Palawan

Północ wyspy to miasteczko El Nido gdzie największymi zajawkami są kąpiele w lagunach, uczta rybna na białych plażach, żeglowanie między wysokimi klifami archipelagu Bacuit... Jeśli macie ochotę pobawić się w Robinsona Cruzoe to spędźcie noc w hamakach na bezludnej wyspie pod baldachimem rozgwieżdżonego nieba. Prawie każda podróż po Palawanie zaczyna się w jego głównym mieści - Puerto Princessa, które ładną ma tylko nazwę, ale warto stąd skoczyć do podziemnej rzeki św Pawła! Jeśli chcecie to kilka nocy możecie spędzić też niedaleko rzeki, w Sabang, gdzie jest piękna plaża.

Malapascua

Nasza filipińska rajska perełka - brak tu bankomatów, dróg i pojazdów silnikowych. Jest cicho i spokojnie, zrelaksujecie się więc idealnie w cieniu palemek, na hamaku lub leżaczku. Woda otaczająca wyspę jest bajkowa, w niej zrobicie kurs nurka z prawdziwego zdarzenia. Nudzić się nie będziecie na pewno - w okolicy jest wiele pięknych bezludnych wysp, codziennie więc możecie popłynąć na inną.

Mindoro

Największą zaletą Mindoro jest jej bliskość od Manili - można się tu z niej dostać w kilka godzin, bez konieczności nocnych przejazdów czy lotów. Plaże są przyzwoite, a dżungla gęsta i bujna z pięknymi wodospadami. Mindoro to dobry punkt na trasie Manila - Boracay, wówczas polecamy zatrzymać się na północy wyspy w Puerto Galera, które jest ulubionym kurortem nie tylko zagranicznych turystów, ale i tych lokalnych (bywa więc tłoczno w weekendy).

Pogoda

Z uwagi na równikowy klimat w typie monsunowym powietrze Filipin jest wilgotne i gorące. Oczywiście, jak zwykle w tym rejonie świata, występują dwie pory roku – deszczowa i sucha. Gdy pada deszcz (maj-październik) to tak pada, że przestają istnieć niektóre drogi, a gdy jest sucho (listopad-kwiecień) to jest bajka. Okresy przejściowe (kwiecień i listopad) upodobały sobie cyklony, które co roku odwiedzają kraj - czasem wiejąc najszybciej na świecie - nawet do 300km/h. Średnie temperatury roczne nie sięgają trzydziestu stopni Celsjusza, z wyjątkiem pory monsunowej, kiedy to słupek rtęci dochodzi do niemal czterdziestu stopni Celsjusza. Filipiny najlepiej jest odwiedzać od listopada do maja.