Wakacje w Indonezji

Indonezja jest niesamowitym archipelagiem złożonym z 17 000 wysp (słownie: siedemnaście tysięcy! Serio!). Nie wszystkie wyspy są zamieszkałe, ale wszystkie tworzą egzotyczną, różnorodną mieszankę.

Dlaczego warto wybrać się do Indonezji?

Indonezja to kraj niesamowitych połączeń. Zbocza strzelistych pokrytych dżunglą gór obmywane są przez spienione fale gorących wód oceanu, australijscy surferzy przybijają wysoką piątkę buddyjskim mnichom, wspaniałe świątynie zamieszkują zgraje rozwrzeszczanych makaków, muzułmanie pożyczają kosiarki swoim katolickim sąsiadom…

Zobaczcie sami

Video: Joren de Jager

Co jeszcze?

Gdy do tego dodamy ponad 50 tysięcy kilometrów piaszczystych plaż, prażące od rana do wieczora słońce, barwną rafę koralowa, dymiące wulkany, najlepsze na świecie fale dla surferów, malownicze tarasy ryżowe, przyjaznych, wiecznie uśmiechniętych ludzi otrzymamy kraj idealny na wymarzoną podróż pełną relaksu, przygód, zabawy i niezapomnianych kulturalnych doznań.

Podstawowe Informacje

• Stolica: Dżakarta
• Język: bahasa indonesia, angielski
• Waluta: rupia indonezyjska
• Religia: muzułmanie 86% (Gili), protestanci 6%, katolicy 3%, hinduiści 2%
• Różnica czasu w stosunku do polski: Dżakarta +6 godzin, Bali + 7 godzin

Czy potrzebuje wizy do Indonezji?

Jeżeli podróżujecie do Indonezji na okres nie dłuższy niż 30 dni to nie potrzebujecie Wizy. Pamiętajcie, że paszport musi być ważny 6 miesięcy od daty powrotu

Na co się zaszczepić?

Przed wizytą w Indonezji nie ma szczepień obowiązkowych. Jeżeli chodzi o szczepienia zalecane to raczej nic egzotycznego - nieśmiertelna (nomen omen) podróżnicza klasyka czyli: żółtaczka typu A i B, dur brzuszny oraz w jednym szczepieniu polio, tężec i błonica. Polecamy zrobić te podstawowe szczepienia ponieważ starczają na długo, a kto raz złapie podróżniczego bakcyla... przepadł na dobre ;) Malaria w okolicach Bali nie występuje, jeśli jednak chcecie wybrać się na Sumatrę, Borneo czy Papuę to tabletki są konieczne. Oczywiście to są tylko luźne porady podróżnicze - jak już podejmiecie decyzje dotyczącą wyjazdu polecamy wizytę w centrum szczepień. Tam wszystko wam wyjaśnią, poradzą a i tak musicie ich odwiedzić żeby się zaszczepić.

Jaką walutę ze sobą zabrać?

Najlepiej wziąć USD, ale i z EURO nie powinno być żadnych problemów. Zaraz po przylocie na lotnisku wymieńcie 15-20 USD by mieć na pierwsze wydatki. Nie za dużo bo kurs na lotnisku zazwyczaj nie powala na kolana. W miasteczkach walutę wymienić można na każdym kroku, również na straganach z warzywami i w wypożyczalniach kaset video. Kursy są tu bardzo korzystne niestety natknąć się można na masę różnych mniejszych lub większych przekrętów, w tym takie klasyki rodem spod Peweksów jak owijka, lotne zera czy podwójny książę. Byli cinkciarze i osoby nostalgicznie wzdychające za PRL znajdą się tu jak w niebie. Tym jednak, którzy lubią dreszczyk emocji ale nie akurat przy wymianie pieniędzy polecamy wymianę po gorszym kursie w banku lub licencjonowanym kantorze. Pieniądz jesss pieniądz jak głosi stare przysłowie kloszardów, a jednak w Indonezji lepszy kurs można uzyskać wymieniając banknoty o dużym nominale. Czasami też niektóre miejsca nie chcą przyjmować starszych banknotów (sprzed 2000r.).

Elektryczność

Gniazdka jak u nas, czyli 230V i bez żadnych wymysłów.

Dostęp do internetu

W większych miasteczkach na Bali(np. w Ubud czy Kucie) kafejki internetowe spotkać można na każdym rogu. Często też pojawia się niemrawe Wi-Fi w okolicach hotelowego lobby. Prędkość Internetu zazwyczaj jest optymalna, czyli na tyle słaba żeby powiedzieć szefowi, że nie dało się odbierać maili z pracy, ale wystarczająco dobra żeby dać znać wszystkim znajomym na jak fantastycznych wakacjach właśnie jesteście. ;)

Co spakować?

• Ubrania​­ - lekkie, przewiewne i stylowe. ;) Nie zapomnijcie o plażowych szortach w kwiaty i ulubionej, spranej koszulce z Bobem Marleyem. Jeśli wybieracie się nocny trekking na wulkan warto też zabrać ze sobą ciepłą bluzę i spodnie. W nocy na większej wysokości temperatura może drastycznie spaść.
• Buty ​– obowiązującym obuwiem na wakacjach są japonki. Podrabiane „Havaianas’y” możecie zakupić praktycznie na każdym straganie. Jeżeli zamierzacie dużo łazić zaopatrzcie się w sandały podróżnicze, natomiast jeśli marzy wam się zdobywanie wysokich wulkanów, nie zapomnijcie o lekkim obuwiu trekingowym.
• Krem z filtrem​– i to wysokim… w ilościach hurtowych. Można też kupić na miejscu, choć trzeba pamiętać, że lokalsi nie używają kremu, więc jest to towar luksusowy (czytaj drogi).
• Spray na komary​– zwany też fachowo repelentem. Ważne żeby był z wysoką zawartością dietylo­cośtam, coś­tam. Substancji zwykłym śmiertelnikom znanej jako DEET. Jeśli macie wrażenie, że komary z jakiegoś szczególnego powodu upodobały sobie akurat Was, to polecamy wizytę w sklepie z militariami. Można tam zakupić preparat z zawartością DEET 50%.
• Latarka/czołówka ​– przydaje się zarówno jeśli macie w planach nocne wyprawy na wulkany jak i poranne powroty z baru na plaży. Na wyspach zdarzają się tez czasem przerwy w dostawie prądu, zawsze dobrze mieć w takim przypadku swoje własne niezależne światełko.
• Aparat ​– polecamy też taki do robienia zdjęć pod wodą.
• Maska, rurka i płetwy​– można zabrać swoje lub wypożyczyć/kupić na miejscu.
• Czapka z daszkiem, plażowy kapelusz, sombrero​ – czyli cokolwiek co pozwoli osłonic głowę przed palącym słońcem.
• Okulary przeciwsłoneczne​– bo w okularach słonecznych każdy wygląda jak gwiazda Hollywoodu.

Kuchnia Indonezyjska

Kuchnia indonezyjska choć bardzo smaczna jest stosunkowo mało urozmaicona. Daleko jej do bogactwa jakego możemy doświadczyć w Tajlandii czy Wietnamie. Podstawą kuchni indonezyjskiej są warzywa, drób, ryby, ryż i owoce morza.

Typowym daniem, jakie można znaleźć we wszystkich zakątkach tego pięknego kraju jest smażony ryż (nasi goreng) lub też jego kluchowaty kuzyn smażony makaron (mie goreng), podawany z warzywami, rozmaitymi przyprawami, kurczakiem lub owocami morza. Warto spróbować tutejszych wyrobów sojowych: tahu (coś takiego jak nasze tofu, tylko bardziej gąbczaste), tempeh (pełne ziarna soi w masie z ziaren zmiażdżonych i nieco sfermentowanych – wbrew temu jak to brzmi – smażone na głębokim oleju jest przepyszne).

Ze względu na dominujący islam większość jedzenia jest halal, więc raczej się nie spotkacie z wieprzowiną. Wyjątkiem jest Bali i niektóre chrześcijańskie regiony takie jak np. centrum Sulawessi - okolicę Tana Toraja.

Specjalność Bali

Spodziewaliście się koktajlu z krewetek podawanego w łupinie kokosa polanego sokiem z ananasa? Niespodzianka! Jeżeli zapytacie Indonezyjczyka jakiego dania trzeba koniecznie spróbować będąc na Bali, zakrzyknie "babi guling!". Babi guling czyli pieczone na ruszcie faszerowane prosie z dodatkiem aromatycznych ziół. Palce lizać! Być na Bali i nie spróbować tego dania to jak zobaczyć Neapol i nie umrzeć.

Czego warto spróbować?

Nasi goreng - smażony ryż z rozmaitymi dodatkami - głównie warzywa, ale też znaleźć można wersje z kurczakiem lub owocami morza. Danie typu co mam w kuchni to wrzucę.

Banana Pancakes - Naleśniki z bananami. Absolutnie najlepsza rzecz jaką można zjeść na śniadanie w Indonezji. Polecamy też wersję z ananasem a także naleśniki cukrem i limonką.

Satay - kawałki mięsa (kurczaka, wołowiny, jagnięciny albo ryby) nadziewane na patyczki bambusowe i grillowane nad ogniskiem. Podawane z różnymi sosami. Polecamy sos z orzeszków ziemnych. Mistrzostwo świata!

Gado-gado - tu nie ma wielkiej filozofii bo "gado-gado" to po prostu gotowane warzywa. Podawane najczęściej z gotowanym jajkiem i sosem z orzeszków ziemnych

Otak-Otak - co chłopaki mają polot w wymyślaniu nazw? Otak-otak to rodzaj pikantnych klopsików rybnych lub kawałków marynowanej ryby pieczonych w liściach bananowca.

Gdzie jeść?

Wszędzie! Nie bójcie się jedzenia na ulicy. W mobilnych jadłodajniach będących połączeniem wielkiego gara z zupą, skutera i kredensu zjeść można całkiem smaczną noodlową zupę z pulpecikami. W warungach - niewielkich garkuchniach, w których stołują się głównie lokalsi za 2-3$ można naładować na talerz całą furę przysmaków. Nic jednak nie przebije świeżo wyciągniętej z wody ryby w chilli i sosie cytrynowym malutkiej knajpce na plaży.

Tu znajdziecie przykładowe wyprawy, które stworzyliśmy dla innych. Być może wybierzecie z nich coś dla siebie, a może natchną Was do ułożenia własnego planu.

Małpy, Manty i Bounty

Zabierzemy Was we wspaniałą podróż na trzy niesamowite indonezyjskie wyspy. Każda z wysp ma inny charakter. Tajemnicze, upstrzone, okupowanymi przez małpie gangi świątyniami, Bali, dzikie Nusa Lembongan u brzegów którego można pływać z majestatycznymi mantami oraz zamieszkałe przez indonezyjskich rastafarian Gili.

to kosztowało: 6800 zł

czas trwania: 14 dni

Zobacz program

Na tropie rajskich plaż

Wybierzcie się na 3 wyspy - Bali, Gili i Lombok, na których zobaczcie tarasy ryżowe, małpy, świątynie, zróbcie rafting, odwiedźcie malownicze górskie kaniony, zanurkujcie na rafie koralowej, nakarmcie żółwie, wdrapcie się na wulkan, zjedzcie pyszności i wypijcie za nasze zdrowie kufel zimnego Bintanga... Zapraszamy!

to kosztowało: 6700 zł

czas trwania: 14 dni

Zobacz program

Powiew siary

Lubicie chodzić po górach? Orlą Perć macie zaliczoną z wszystkich stron i marzycie o nowych szczytach? Mamy dla Was super program, podczas którego sprawdzicie swoją wytrzymałość nie tylko na trudy trekkingu po ciemku, ale i na smród siarki dymiącej z indonezyjskich wulkanów. Na deser relaks na rajskich plażach bo ich odpuścić nie można!

to kosztowało: 7900 zł

czas trwania: 14 dni

Zobacz program

Program "Raz się żyje!"

"Raz się żyje" to program dla tych, którzy szukają czegoś wyjątkowego. Idealny na romantyczną wyprawę we dwoje.
Niesamowite, bajkowe hotele, które można znaleźć na liście "10 Amazing Hotels You Need To Visit Before You Die", a do tego gęsta dżungla, mistyczne świątynie i idylliczne plaże... bo raz się żyje!

to kosztowało: 12300 zł

czas trwania: 15 dni

Zobacz program

Indonezja

Tu znajdziecie nasze ulubione miejsca, które warto odwiedzić podróżując do Indonezji.

Kuta

Mekka Surferów z całego świata. Kute można pokochać całym sercem, albo znienawidzić. Tłoczna, duszna, głośna, barwna, imprezowa. Jeżeli chcecie odpocząć, to trafiliście w złe miejsce. Jeśli poimprezować, złapać kilka świetnych fal i poczuć wszechogarniający luz to nie ma lepszego miejsca na Bali.

Ubud

Położone w centrum wyspy, porośnięte gęstą dżunglą miasteczko Ubud jest tętniącym kulturalno-artystycznym sercem Bali. To idealne miejsce dla tych, którzy zmęczeni zgiełkiem i lejącym się z nieba żarem, szukają odpoczynku, relaksu i duchowych przeżyć. Niemal na każdej uliczce znaleźć można centrum jogi, sklepik ze zdrową żywnością lub balijskie SPA. W dolnej części miasteczka znajduje się tajemniczy Monkey Forest – zasiedlony przez gang bezczelnych makaków obszar Ubudu gdzie dżungla wdarła się do miasta i odbiera po kawałku co zagrabili ludzie.

Ijen

Wulkan Ijen to miejsce jedyne w swoim rodzaju ze względu na dwie rzeczy. Pierwszą z nich jest wypełniające jego krater turkusowo, kwaśne jezioro, które jest największym tego typu zbiornikiem na świecie. Choć woda jest przyjemnie ciepła nie polecamy kąpieli. Drugą z nich jest znajdująca się na dnie krateru kopalnia. To tu codziennie wydobywa się tony siarki. Robotnicy w trujących wyziewach pakują do koszy siarkę, które następnie na plecach niosą stromą, kamienistą ścieżką na brzeg krateru i dalej w dół ok. 3 km do punktu zbiórki. Waga kosza wynosi od 50 do 80 kg, za 1 kg dostają Rp 700 czyli ok. 20 groszy, możliwości awansu i rozwoju osobistego stosunkowo niewielkie... po wizycie w tym miejscu mało kto narzeka na pracę w biurze.

Gili Trawangan

Gili Trawangan jest prawie lustrzanym odbiciem Gili Air. Ale jak mawiał wieszcz "Prawie robi olbrzymią różnicę". Trawangan zamieszkują lokalni, indonezyjscy Rastafarianie, a cała wyspa wygląda jak mała Jamajka. Reggae na plaży, olbrzymie skręty, uśmiechnięci, wyluzowani ludzie, pozytywny klimat i radosne imprezy do białego rana.

Lombok

Lombok to wyspa dzika i piękna. Charakterem przypomina Bali sprzed 20 lat. Nie posiada jednak tak silnie rozwiniętej infrastruktury, nie ma też tutaj tak wielu pięknych świątyń czy malowniczych pól ryżowych. Znajdziecie natomiast o wiele piękniejsze, mniej komercyjne i niezatłoczone plaże. Położone na południu miasteczko Kuta stanowi świetną bazę wypadową do zwiedzania wybrzeża.

Bunaken

Znajdująca się na północnym wybrzeżu Sulawessi malutka wysepka Bunaken, wraz kilkoma sąsiednimi wysepkami i otaczającymi je wodami tworzy Morski Park Narodowy. To jedno z dwóch najwspanialszych miejsc nurkowych w Indonezji i na całym świecie! Przejżystość wody sięga tu nawet 40 metrów! Indonezja jest idealnym miejscem na podróż poślubną. Niezapomniane wrażenia dla nowożeńców.

Seminiak

Siostrzane miasteczko Kuty, trochę spokojniejsze i nie tak imprezowe. Gdyby miasta leżały w europie i były małymi wysepkami u wybrzeża Hiszpanii to jedno by prawdopodobnie nazywało się Majorka a drugie Ibiza. W Seminiak można znaleźć dużo fajnych knajpek z bardzo dobrym jedzeniem oraz sklepów z różnego rodzaju pamiątkami i "lokalnymi" wyrobami... produkowanymi w Chinach.

Bromo

Wulkan Bromo to miejsce jedyne w swoim rodzaju. Nie jest on ani najwyższym z indonezyjskich wulkanów, ani najbardziej niedostępnym. To co czyni go wyjątkowym to otoczenie. Znajduje się on pośród płaskiej wulkanicznej kaldery zwanej „Morzem Piasków”. Wschód słońca nad Bromo oglądany ze szczytów jednej z sąsiadujących z nim gór to przeżycie, które na zawsze pozostanie w pamięci. Choć wyprawa wymaga wyrzeczeń w postaci chociażby pobudki w porze powszechnie uznawanej za niehumanitarną, zastane na górze widoki z nawiązką wynagradzają wszelkie niedogodności.

Gili Air

Jedna z trzech malutkich, rajskich wysepek u wybrzeża Lomboku. Nie ma tu asfaltowych dróg, ani samochodów, a jedynym środkiem transportu podczas przemierzania piaszczystych deptaków jest rower lub mała bryczka (cidomo) zaprzężona w jeszcze mniejszego (choć zazwyczaj bardzo żwawego) konika. Korzystanie z pomocy naszych pachnących słoma lub rdzą przyjaciół nie jest jednak niezbędne gdyż całą wyspę można obejść dookoła w niecałą godzinę... i to nieśpiesznym, indonezyjskim, oficjalnym tempem spacerowym. Zarówno na Gili Air jak i Trawangan znaleźć można piękne plaże i urocze małe knajpki. Wysoy otacza pas barwnej rafy koralowej gdzie spotkać można nawet olbrzymie żółwie morskie.

Gili Meno

Gili Meno jest najmniej ciekawą, ale też najrzadziej odwiedzaną przez turystów z wysepek. W centrum wyspy znajduje się sporych rozmiarów jezioro, co sprawia, że odwiedzając wysepkę po porze deszczowej warto spakować do torby dużą puszkę Muggi lub Off'u.

Tana Toraja

Kraina w której śmierć wydaje się być ważniejsza niż życie. Region zamieszkały przez lud Toradżów słynie z pięknych krajobrazów, niesamowitej architektury – charakterystyczne drewniane domy z dachami w kształcie łodzi ozdobione rogami indonezyjskich bawołów – ale przede wszystkim z kultu zmarłych, który przejawia się w niezwykłych tradycjach pogrzebowych. Torajowie, choć formalnie są chrześcijanami, nadal kultywują pradawne, animistyczne praktyki i zwyczaje. Pogrzeby w tym regionie są zawsze wielkimi wydarzeniami, które trwają kilka dni i skupiają dziesiątki a czasem nawet setki osób. Składane są też liczne ofiary ze zwierząt - głównie świń i bawołów. Jeżeli ktoś myśli o rozkręceniu interesu na Sulawessi, to hodowca bydła lub właściciel zakładu pogrzebowego wydaje się być bardzo obiecującą ścieżką kariery.

Pogoda

W Indonezji jest upalnie przez cały rok. Najlepiej wybrać się tam w okresie od maja do października, kiedy jest najbardziej sucho i słonecznie na południowych i wschodnich wyspach archipelagu. Aby uniknąć największej fali turystów, należy udać się na wycieczkę na Bali na początku lub na końcu pory suchej – w maju, wrześniu lub październiku. Woda w morzu jest bardzo ciepła, przez cały rok jej temperatura nie spada poniżej 26°C.