Indie

Krowi raj dla cierpliwych.

Dlaczego do Indii?

Bollywood, sari, chicken curry, Taj Mahal, Gandhi, Matka Teresa, kasty, kobry, szafran, bieda, smród i święte krowy. Indie to kraj wielkich kontrastów. Kraj, który można albo pokochać albo znienawidzić. Indie to kwintesencja kultury i egzotyki. Kraj dziesiątek kultur, setek wyznań, tysięcy smaków, milionów słoni i ponad miliarda ludzi. Wszystko się tutaj miesza w jednym wielkim garnku – smaki, dźwięki, zapachy, kolory, bieda i bogactwo. Bez wątpienia Indie to jedno z najbardziej mistycznych miejsc, które po prostu trzeba odwiedzić! ...choć pewnie nie na pierwszej w życiu wyprawie w nieznane.

Zobaczcie sami

video Matt Devir.

Podstawowe informacje

• Stolica: Nowe Delhi
• Język: urzędowy hindi; poza tym angielski i 21 innych języków uważanych za oficjalne w różnych stanach
• Waluta: Rupia indyjska (INR)
• Religia: hinduizm (74%), islam (12%)
• Powierzchnia: 3 287 590 km²
• Ludność: 1,241 mld (2 miejsce na świecie)
• Największe miasto: Bombaj (16,5mln)

Czy potrzebuję wizy do Indii?

TAK. Wizę można zrobić w Warszawie w biurze BLS. Potrzebny jest paszport ważny co najmniej rok od daty powrotu, jedno zdjęcie, rezerwacja na lot i aplikacja dostępna na stronie www.blsindiavisa-poland.com. Koszt to 230zł, czeka się 3 tygodnie.

Na co się zaszczepić?

Nie ma szczepień obowiązkowych, a do zalecanych należą: żółtaczka typu A i B (ok.190 zł), polio, tężec i błonica (140zł), dur brzuszny (210zł).

Jaką walutę ze sobą zabrać?

Najlepiej wziąć USD lub EURO, ale na miejscu też bez problemu wyjmiecie pieniądze z bankomatu. Zaraz po przylocie na lotnisku wymieńcie 10-20 usd by mieć na pierwsze wydatki.

Elektryczność

Wtyczki elektryczne: brytyjskie, 3-pinowe, 230V.

Dostęp do internetu

W miejscach turystycznych jest wszędzie; koszt 30 rs/h. W zasadzie nie ma bezpłatnego WIFI. To co może zaskoczyć w kafejkach internetowych, to obowiązek wylegitymowania się paszportem, z którego zostaną spisane nasze dane do wielkiej książki rejestru. Nikt nie wie po co prowadzone są te dokumentacje :)

Ile kasy będę potrzebować na miejscu?

ILE KASY NA MIEJSCU:
- przejazd autobusem 0,3 USD
- thali 0,5 – 1 USD
- herbata z mlekiem 0,2 USD
- piwo 1,5 USD
- chleb tostowy 0,5 USD
- 1 l wody 0,3 USD

Co przeczytać lub obejrzeć przed?

KSIĄŻKI
„Samsary” Tomek Michniewicz
„Lalki w Ogniu” Paulina Wilk
„Dzieci północy” Salman Rushdie
„Biały tygrys” Aravind Adiga
„Między zabójstwami” Aravind Adiga
”Maximum City. Bombaj” Suketu Mehta

FILMY
„Slumdog. Milioner z ulicy” reż. Danny Boyle
„Podróż na sto stóp” Lasse Hallstrom
„Monsumowe Wesele” Mira Nair
„Czasem słońce czasem deszcz” reż. Karan Johar
„Ośmiorniczka” reż. John Glen
„Jedz, Módl się i Kochaj” reż. Ryan Murphy

Owady

Przyda wam się spray na komary... ale w Indiach owady na prawdę nie są największym problemem ;)

zdrowie

Ze względu na odmienna florę bakteryjną, zdarzają się ewentualne dolegliwości żołądkowe. Powinniśmy pić wyłącznie wodę przegotowaną bądź mineralną, a owoce i warzywa starannie myć i obierać przed spożyciem. Unikajmy także napojów z lodem niewiadomego pochodzenia (np. na ulicznym straganie lub w barze, który nie budzi naszego zaufania). Do mycia zębów używać wody mineralnej lub przegotowanej (minimum 10 minut gotowania). Powszechnie dostępne są napoje takie jak cola czy soki.

Nie należy zbyt ekstremalnie eksperymentować z próbowaniem wszelkich ulicznych przekąsek, bo może się to skończyć rewolucją żołądkową. Jednak ogólne warunki higieniczne poprawiły się, dlatego nie ma powodu do nadmiernej paniki. I nie zapominajmy, iż indyjska kuchnia należy do najlepszych na świecie. Przed podróżą warto zaopatrzyć się w środki przeciwko dolegliwościom żołądkowym i biegunce.

co spakować?

• Ubrania​­ - lekkie, przewiewne i stylowe. ;)
• Buty – obowiązującym obuwiem na wakacjach są japonki. Jeżeli zamierzacie dużo łazić zaopatrzcie się w sandały podróżnicze, natomiast jeśli marzy wam się treking w dżungli albo zdobywanie gór, nie zapomnijcie o lekkim obuwiu trekingowym.
• Krem z filtrem​– i to wysokim… w ilościach hurtowych.
• Spray na komary​ – zwany też fachowo repelentem. Ważne żeby był z wysoką zawartością dietylo­cośtam, coś­tam. Substancji zwykłym śmiertelnikom znanej jako DEET. Jeśli macie wrażenie, że komary z jakiegoś szczególnego powodu upodobały sobie akurat Was, to polecamy wizytę w sklepie z militariami. Można tam zakupić preparat z zawartością DEET 50%.
• Aparat ​– polecamy też taki do robienia zdjęć pod wodą.
• Maska, rurka i płetwy​– można zabrać swoje lub wypożyczyć/kupić na miejscu.
• Czapka z daszkiem, plażowy kapelusz, sombrero​ – czyli cokolwiek co pozwoli osłonic głowę przed palącym słońcem.
• Okulary przeciwsłoneczne​– bo w okularach słonecznych każdy wygląda jak gwiazda Bollywoodu.

Kuchnia indyjska

Religie w Indiach są tak ważne, że rządzą nawet tamtejszą kuchnią. I dlatego na północy, gdzie przeważają Muzułmanie, będziesz miał okazję zasmakować baraniny, jagnięciny i drobiu. Nie wyobrażaj sobie jednak smaku naszego rodzimego kurczaka! Indie słynną z unikatowych przypraw, a każda z tamtejszych rodzin posiada ich własną mieszankę – masalę.

Gdzie jeść?

Jedzenie w restauracjach Cię nie interesuje? Żaden problem – na indyjskich ulicach można dostać takie smakołyki jak beguni (kawałki warzyw w cieście - nie mylić z biegunką... co nie znaczy że tej drugiej nie można dostać ;)) czy bondasy (kuleczki ziemniaczane zanurzone w ostrych przyprawach), za mniej niż złotóweczkę, zawinięte w kawałek gazety, a do tego sosy gratis!

Hello to the Queen

Deser odbiega od większości typowych indyjskich smaków. Kruszone ciastka, banan, lody, czekolada i orzechy czyli uczta dla podniebienia! Znajdziecie go w każdej knajpce na północy kraju!

Czego spróbować?

Biryani – popularne danie na północy, w którym podstawą jest ryż i mięso. Czasem do środka wpadną jakieś warzywa, suszone owoce i oczywiście… przyprawy. Cena około 50-80 rupii indyjskich. Religia hinduska często nazywana jest religią kuchni. To za jej sprawką w Indii królują dania wegetariańskie (z reguły pikantne) i „przesłodkie” desery.

Thali – gdy zamówisz to danie, jest pewne że dostaniesz olbrzymi talerz i najesz się do syta. Reszta zależy od wyobraźni kucharza. Prawdopodobnie na półmisku znajdzie się ryż, placki pszenne, wegetariańskie sosy i pasty, utłuczone warzywa. Za taka ucztę zapłacisz 60-90 rupii.

Masala dosa – to cienkie jak papier „naleśniki” z tłustym ziemniaczanym farszem, zjadane często na śniadanie.

Rasgule – te serowe kulki, przypominające wyglądem kurze jaja, są tradycyjnym deserem hinduskim. Zawsze oblane gęstym cukrowym sosem. Do obiadu dodawany jest mączny podpłomyk - ćapati. Ma on bardzo ważne zadanie do spełnienia – zastępuje łyżkę lub widelec. Hindusi nie są zbytnimi fanami sztućców.

Herbatka?

Wyjazd do Indii nie może przebiec bez „filiżanki” herbaty. Niezależnie od tego jaki rodzaj wybierzesz, pamiętaj że najlepsza pochodzi z Dardżyling. Jeśli wylądujesz w Sikkimie, Himaćal Pradeś albo Ladakhu spróbuj tradycyjnego tybetańskiego naparu z czarnej herbaty z dodatkiem mleka, soli i masła.

Tu znajdziecie przykładowe wyprawy, które stworzyliśmy dla innych. Być może wybierzecie z nich coś dla siebie, a może natchną Was do ułożenia własnego planu.

Złoty Trójkąt & Goa

Złoty Trójkąt i Goa to idealne połączenie wszystkiego, co w Indiach może Was zaskoczyć, zaciekawić i się Wam spodobać - na początek dostaniecie od nas kierowcę i prywatnego przewodnika, a później wyślemy Was do drewnianej chatki ukrytej w gaju palmowym przy spokojnej plaży.

to kosztowało: 6800 zł

czas trwania: 14 dni

Zobacz program

Zielona Kerala i święte krowy

Wizyta na planie filmowym w stolicy Bollywood - Mumbaju, relaks i święte krowy na Goa, a na deser przepiękna i pełna kolorów Kerala z zielonymi kanałami, tygrysami, kolorowymi sari i unoszącym się w powietrzu zapachem oleju kokosowego. Zapraszamy do okrycia Indii w trzech fascynujących odsłonach.

to kosztowało: 8400 zł

czas trwania: 13 dni

Zobacz program

Indie

Tu znajdziecie kilka naszych ulubionych miejsc w Indiach.

Agra

Klimatyczne miasto w którym wszyscy w koło mówią o pięknym mauzoleum miłości wybudowanym na pamiątkę przedwcześnie zmarłej żony Szahdżahana – Mumtaz Mahal. Jak już zachwyt nad Taj Mahal minie to musicie koniecznie poznać lokalnych mistrzów rikszowej kierownicy i ruszyć z nimi na poszukiwanie przygód!

Goa

Jazda skuterami po dżungli w poszukiwaniu mistycznych świątyń i idyllicznych plaż. Światowa czołówka wśród tego typu przygód. Dla chcących rzucić biodrem polecamy Silent Party, podczas którego muzyka puszczana jest tylko w słuchawkach. Do wyboru na ogół 3 kanały muzyczne :) Tutaj czeka Was opalanie na pięknej plaży i odpoczynek pod falującymi palmami. Tu gibkie ręce tubylców zaserwują Wam masaż ajurwedyjski, popłyniecie kajakami wzdłuż wybrzeża do zatoki motyli lub… zakochanych, by w pięknych okolicznościach przyrody wypić relaksujące special lassi... Więcej chłodu czeka parę kroków od plaży, w dżungli lub w lazurowej wodzie, gdzie pływa kolacja. Możecie sami coś złowić lub udać się do knajpki na plaży i tam zajadać się tanim jak barszcz egzotycznym jedzonkiem. Na jeden cały dzień proponujemy wybrać się do byłej stolicy stanu - miasteczka Panaji, pełnego wąskich uliczek, małych kapliczek i kolorowych kamieniczek…

Mumbai (Bombaj)

Mumbai jest największym miastem Indii i jednocześnie trzecim, najludniejszym miastem świata. Jest głównym centrum finansowym oraz przemysłowym kraju, tu mieszkają najbogatsi, najwspanialsi i najbardziej wpływowi Hindusi. Tu mieści się Bollywood, największa indyjska wytwórnia filmowa. Miasto jest nowoczesne i bardzo bogate, ale nigdzie kontrasty społeczne nie są widoczne tak jak tutaj. Superluksusowe mercedesy i śpiący obok nich bezdomni, to widok dość powszechny. Niezwykle piękne budynki: na nabrzeżu stoi Gate of India, jeden z symboli tego kraju, dworzec kolejowy Victoria jest prawdziwą perełką architektoniczną, całość uzupełnia nadmorska promenada, kilka ciekawych parków oraz liczne bazary.

Jaipur (Pink City)

Między tłoczącymi się na ulicach samochodami torują sobie drogę wielbłądy, załadowane warzywami, dalej wózki, riksze, rowery, motocykle i piesi. Mężczyźni, odziani w tradycyjne stroje i oczywiście turbany na głowach, prowadzą niemal non stop ożywione poważne dyskusje. Koniecznie odwiedźcie lokalne sklepy i bazary, gdzie z pewnością dostaniecie zawrotu głowy od liczby i rodzaju oferowanych tu pamiątek! Najciekawsze jednak atrakcje turyści mogą zobaczyć na Starówce. Tam aż roi się od targowisk! Do głównych zalicza się Johari Bazar, zwany „targiem złotników”.W centrum wart zobaczenia jest Pałac Miejski, obserwatorium astronomiczne Jantar Mantar oraz Hawa Majal (znany jako Pałac Wiatrów) a na obrzeżach wspaniały Amber Fort.

Varanasi

Rejs o wschodzie, rejs o zachodzie, kąpiel w Gangesie, wizyta na oddziale chorób zakaźnych, kremacja wujka, kadzidła za babcię, świeczka na dobrą karmę, lassi na dachu hotelu. Incredible India.

Darjeeling

Malutkie, przesiąknięte buddyjskim klimatem górskie miasteczko, leżące o rzut beretem od granicy z Nepalem, Tybetem, a także z Butanem.

Delhi

Na wąskich ulicach tłocznej stolicy Indii mieszają się się krowy, samochody, riksze, autobusy, skutery. Każdy chce ci coś sprzedać, od pamiątki po samosa! Jest ciepło, gwarno i brudno. Jednak to kontrastowe w swych dzielnicach (nowe i stare Dheli) warte jest zobaczenia. Na szczególną uwagę zasługuje Raj Ghat (miejsce pamięci Mahatma Gandhi, które we wspaniały sposób odzwierciedla prostotę życia i filozofię Gandhiego), Czerwony Fort (wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO) oraz jeden z największych azjatyckich meczetów – Jama Masijd.

Andamany

Raj - wodoloty i rejsy stateczkami. Znajdziecie tu jedne z najpiękniejszych raf koralowych na świecie oraz duże zaplecze baz nurkowych. Czeka na Was bogata oferta rozmaitych wycieczek: rezerwaty przyrody, wulkan, Cellular jail oraz Government House. To wszytko jak już się znudzicie rajskimi plażami.... podobno jedna z plaż na Andamanach uznana jest za jedną z najpiękniejszych plaży na świecie :)

Pogoda

Jeśli nie chcesz zwiedzać Indii w pocie czoła, wybierz się tam zimą. Od połowy listopada do marca jest mało prawdopodobne, że Twoim towarzyszem stanie się upał albo ulewa. Uważaj jednak na styczeń - wtedy na północy kraju temperatury spadają na nieco niższy poziom. Kwiecień i maj są naprawdę gorrrące, w lipcu zaczyna się pora deszczowa. Tym zasadom nie ulega położone na południu Hampi, które jest pogodową oazą przez cały rok.