Kraj w którym nie ma komarów, pociągów, lasów, nazwisk i McDonaldów. Są za to gejzery, elfy, wulkany, zorza polarna i najdłużej żyjący ludzie na świecie. Nibylandia? Tak jakby…

Wszystko zaczęło się od wielkiego wybuchu…

Kiedy początkiem kwietnia 2010 roku dymiący Eyjafjallajökull postanowił pokazać na co go stać, cały Świat usłyszał o Islandii. Wybuch wulkanu tak bardzo „wystraszył” turystów, że w obawie przed kolejną erupcją,  zaczęli masowo wykupywać wycieczki i loty na Islandię.

A kiedy 6 lat później debiutująca islandzka drużyna piłkarska zdeklasowała  Anglię na EURO 2016, wycieczki turystyczne na Islandię dosłownie zatrzęsły liniami lotniczymi.

Czy zatem w Islandii będziemy smażyć kiełbaski nad kraterami wulkanów i kopać w piłkę nożną? To też, ale na szczęście Islandia to coś więcej, znacznie więcej…

Kraina szczęścia

Islandia to ostatni kraj na ziemi zasiedlony przez człowieka. Od wieki wieków Islandczycy trudnią się rybołówstwem, hodowlą owiec i uprawą ziemniaków. Przetrwanie i  najwyższy na świecie wskaźnik szczęścia zapewniają im cudowne krajobrazy, geotermalne kąpiele, największe na świecie spożycie Coca-coli i zajadanie się lodami bez względu na panujące warunki atmosferyczne. Co jeszcze spotkacie, a czego nie doświadczycie w Islandii? Wymieniać można by w nieskończoność, natomiast mamy dla Was kilka wyjątkowych ciekawostek na temat Islandii.

 

Czego nie ma w Islandii

Komarów

To jedyny kraj na świecie, który stworzył najgorsze z możliwych warunki do rozwoju komarów. I mimo, że naukowcy dwoją i się i troją, żeby odkryć dlaczego właśnie Islandię spotkało to niebywałe szczęście- nic z tego. Pozostaje lecieć właśnie tam i cieszyć się wakacjami bez bąbli, swędzenia i strachu przed malarią

 

Nazwisk

To znaczy są, ale Islandczycy nie przywiązują do nich większej wagi. Wyobrażacie sobie książkę telefoniczną ułożoną alfabetycznie wedle… imion?  Jeszcze bardziej zaskakujący jest sposób tworzenia nazwiska, które wynika z imienia ojca + przyrostka son albo dottir, adekwatnie do płci. I ważna informacja dla kobiet zmagających się ze zmianą nazwiska po zamążpójściu – w Islandii, przez brak nazwisk, przyjmowanie nazwiska męża po prostu nie funkcjonuje!

 

Dnia

W zimie jest baaaardzo długo ciemno. Za to w lecie praktycznie cały czas jasno. Co na to Islandczycy? Mają kolejną okazję do świętowania, szczególnie w sierpniu, kiedy noc jest najkrótsza.

 

Analfabetyzmu

Notuje się, że 100% Islandczyków umie czytać i pisać. Na dodatek, duża część z nich posługuje się językiem Islandzkim – najstarszym, od 1000 lat niemal niezmienionym językiem w Europie.

 

Klimatu

Powszechne islandzkie powiedzenie głosi, że „Islandia nie ma klimatu, tylko pogodę” Wynika to z faktu, że pogoda w Islandii jest niesamowicie zmienna, przez co można doświadczyć wszystkich czterech pór roku w ciągu jednego dnia. Zmienność islandzkiej pogody to wpływ zimnych i ciepłych mas powietrza, które co chwilę ścierają się ze sobą. „Nie podoba Ci się aktualna pogoda? Poczekaj tylko pięć minut…”- śmieją się Islandczycy, którzy są absolutnymi specami od pogody i warunków atmosferycznych. Na dowód tego mają ponad 20 określeń na zjawisko zamieci.

 

McDonalda

Nie ma i już. Są inne fast-foodowe sieciówki, ale McNugetsów ani McRoyala tu nie uświadczycie!

 

 

Co jest w Islandii

 

Przyroda

Nazwa Islandia (Iceland) ma się nijak do krajobrazu panującego na wyspie. Wzięła się ona od sprytnych Wikingów, którzy chcąc ukryć piękną Islandię przed światem ogłosili ją krainą lodu.

Nic bardziej mylnego. Gejzery, wulkany, wodospady, lodowce, wielkie zielone połacie mchów to cuda natury, które zapierają dech w piersiach każdego odwiedzającego. A do tego fauna – maskonury i lisy polarne a także liczne zwierzęta hodowlane:  konie, psy pasterskie i owcy, których jest ponad dwa razy więcej niż ludzi 🙂

Szczęście i długowieczność

Islandia od wielu lat góruje w rankingach najbezpieczniejszych krajów na świecie, a Islandczycy to jedni z najszczęśliwszych i najdłużej żyjących ludzi na świecie. Na Islandii panuje niemal zerowy wskaźnik przestępczości, być  może dlatego kraj ten nie potrzebuje ani armii ani marynarki wojennej. Lokalna policja natomiast nie posiada broni, bo i po co skoro w historii Islandii tylko (albo aż) jeden człowiek został zastrzelony z rąk policji.

 

Wiara w Elfy i Mikołaje

Wyobrażacie sobie, że ponad 80% Islandczyków wierzy w Elfy? Czy to znaczy, że Elfy istnieją?

Islandczycy nazywają ich ukrytymi ludźmi i wierząc w ich nadprzyrodzone moce. Ukryci ludzie zamieszkują kurhany, czyli omszone wzgórza tudzież skały i wyglądem upodabniają się do zwykłych śmiertelników. I mimo, że Elfy skrzętnie się ukrywają, Islandczycy bardzo liczą się z ich zdaniem i własnością. I tak na przykład wstrzymano budowę niejednej drogi, która miałaby przecinać teren zamieszkały przez Elfy.

Bujna wyobraźnia Islandczyków przejawia się także w tradycji 13 Mikołajów. Każdego roku, od 12 do 24 grudnia do dzieci codziennie przychodzą różni Mikołajowie- każdy jest inny i czegoś innego szuka w domu, do którego zagląda. Zadowolony Mikołaj zostawia dzieciom podarunki, a niezadowolony – jedynie ziemniaka. Islandzkie dzieci mają więc kilkakrotnie większe wyzwanie z byciem grzecznym…

Polacy i turyści

Wśród ponad 330 000 mieszkańców, aż 13 000 z nich to nasi rodacy i jest to największa mniejszość Islandii.

Jednak największą większością na wyspie są turyści, których w ostatnich latach jest 3 razy więcej niż samych mieszkańców kraju. A, że popularność Islandii nie słabnie i turystów przybywa, proporcja ta cały czas ulega zmianie.

 

Niespotykana kuchnia

Sami Islandczycy jedzą rocznie 90 kg ryb per capita. Tradycyjne islandzkie dania składają się przede wszystkim z owoców morza. Jednak prawdziwymi osobliwościami kuchni islandzkiej są między innymi zgniły rekin, barania głowa czy baranie jądra. Czy Islandczycy to jedzą? Jedzą, ale chyba bardziej ze względu na poszanowanie i pielęgnowanie tradycji. Najpopularniejszymi tradycyjnymi przekąskami na wyspie są suszone ryby (najczęściej dorsze), żytni chleb wulkaniczny (lava bread), pieczony w geotermalnej energii ora kremowy twaróg produkowany z odtłuszczonego zsiadłego mleka- skyr.

Nie obędzie się też bez polskiego akcentu- wśród słodyczy Islandczycy upodobali sobie… Prince Polo! Jest to zdecydowanie najbardziej popularny wafel w całym kraju 🙂

Zorza polarna

Podczas islandzkiej zimy tj. od końca kwietnia do października można podziwiać niezwykłe zjawisko aurora borealis. Dla amatorów fotografii jest to jedno z najbardziej atrakcyjnych zjawisk. Dlaczego? Bo zapis cyfrowy wygląda inaczej niż jest w stanie zarejestrować nasze oko! Znaczy to tyle, że podczas, gdy nasz wzrok jest w stanie wychwycić zaledwie zielone gamy jarzących się w nocy na niebie refleksów świetlnych, nasz kadr z aparatu w ostateczności pokazuje, że zorza polarna to gra także czerwonych, różowych i fioletowych barw.

Fotogeniczność

Zorza polarna to nie jedyny powód, dla którego fotografowie z całego świata przylatują na Islandię. Krajobrazy na wyspie są bez wątpienia jednymi z najbardziej fotogenicznych na całej kuli ziemskiej. Tutaj ogień spotyka wodę, a przewalające się masy powietrza skutkują ciągłą zmiennością i nieprzewidywalnością. Nieskażona ludzką ręką natura aż prosi się o uwiecznienie w kadrze. Między innymi dlatego właśnie Islandia już od wielu lat to nasz jeden z najbardziej ulubionych i najbardziej popularnych kierunków na FOTOMISJĘ.
Efekty? Proszę bardzo! Niesamowite kadry z Fotomisji 2017: